Pacyfikacja Michniowa. Płonące domy w spacyfikowanej wsi Michniów. Płonące domy w spacyfikowanej wsi Michniów.

Pacyfikacja Michniowa. „Niemcy zabili nawet niemowlę”

Pacyfikacja Michniowa to dziś symbol niemieckich zbrodni na polskiej wsi. Okupanci przez dwa dni dokonywali makabrycznych zbrodni na ludności cywilnej, nie oszczędzając nawet dzieci. Dlaczego Niemcy dokonali masakry we wsi Michniów?

Pacyfikacja Michniowa to jedna z najokrutniejszych niemieckich zbrodni podczas II wojny światowej. Naziści przeprowadzili ją 12-13 lipca 1943 roku, organizując dwie akcje przeciw ludności cywilnej, mordując nawet kobiety i dzieci. Łączna liczba ofiar pacyfikacji wsi przekroczyła 200 osób. Tylko 12 lipca w kilka godzin Niemcy zabili 103 osoby, w tym 96 mężczyzn, dwie kobiety i pięcioro dzieci.

Pacyfikacja Michniowa. Niemcy dokonali potwornej zbrodni

Niemcy chcieli ukarać mieszkańców świętokrzyskiego Michniowa za wspieranie polskiego ruchu niepodległościowego i pomoc partyzantom Jana Piwnika „Ponurego”. Rzeź miała być makabrycznym przykładem dla innych wsi w okolicy, aby nikt nie odważył się pomagać partyzantom.

Jan Piwnik był szefem Kedywu Okręgu Radomsko-Kieleckiego Armii Krajowej, który dowodził Zgrupowaniami Partyzanckimi w Górach Świętokrzyskich. Walczył na Wykusie, czyli znanym jeszcze z powstania styczniowego uroczysku w lasach siekierzyńskich (wykorzystywanym jako baza partyzancka). Skutecznie uprzykrzał życie niemieckim okupantom, ale ci w końcu rozbudowali siatkę kolaborantów konfidentów i odkryli jak wieś Michniów pomagała partyzantom.

Źródła historyczne podają, że decyzja o pacyfikacji Michniowa zapadła 8 lipca w Radomiu, co potwierdził raport szefa kieleckiego Gestapo Karla Essiga. Do akcji skierowano pododdziały III batalionu 17. pułku policji SS, 22. pułku policji SS oraz funkcjonariusze Schutzpolizei (Policji Ochronnej) z Ostrowca Świętokrzyskiego i Starachowic. Z relacji świadków wynika, że w masakrze brały też udział oddziały ze Skarżyska-Kamiennej oraz formacja wartownicza z Częstochowy, a także funkcjonariusze gestapo.

Pacyfikacja Michniowa. Niemieccy policjanci sfotografowani przed akcją w Michniowie (12 lipca 1943)Źródło zdjęcia: Wikimedia Commons
Pacyfikacja Michniowa. Niemieccy policjanci sfotografowani przed akcją w Michniowie (12 lipca 1943)

Wieczorem 11 lipca Niemcy okrążyli wieś szczelnym pierścieniem. Akcja rozpoczęła się 12 lipca wczesnym rankiem. Niemcy chodzili od domu do domu i wyciągali mieszkańców, by stłoczyć ich w jednym miejscu w pobliżu szkoły na tak zwanym Wygonie. Pani Kazimierza Grzywacz w rozmowie z Instytutem Pileckiego opowiedziała jak ustawiano ludzi w rzędzie. Sędzia odczytywał pospiesznie wyroki, a żołnierze oddawali strzał w tył głowy. Następnie ciała ładowano na przyczepę. Jej ojciec ocalał dzięki odpowiednim dokumentom, które pokazał sędziemu.

Prowadzono też przesłuchania i szukano osób z listy podejrzanych. Niektórych zabijano uderzeniem kolbą lub bagnetem, albo ginęli żywcem w podpalanych budynkach. Część osób wywieziono do kieleckiego więzienia lub wysłano do obozów koncentracyjnych. Kilkanaście kobiet miało niebawem trafić na roboty przymusowe do Rzeszy. Niemcy rabowali dobytek mieszkańców Michniowa.

Pierwszymi ofiarami śmiertelnymi byli bracia Antoni i Jan Gołębiowscy. Krótko potem okupanci zabili kilkunastu mężczyzn na terenie przylegającym do pobliskiej szkoły – podaje portal Dzieje.pl.

Źródła opisują jak żandarmi udali się do gajówki, gdzie mieszkali Władysław i Stanisława Wikłowie wraz z siedmiorgiem dzieci. Niemcy zastrzelili najpierw dzieci (od 5. do 15. roku życia), a następnie żonę Wikły. Gajówkę spalono. Gajowy Wikło wraz z dwoma starszymi synami prawdopodobnie został spalony w jednej ze stodół we wsi.

Gdy dowieziono ich wszystkich, żandarmi rzucali się na poszczególnych mężczyzn, łapiąc ich za włosy, kopiąc i ciągnąc siła do pobliskiej stodoły Wątrobińskiego. Tam kazali wpędzonej grupie mężczyzn położyć się na klepisku i po ostrzelaniu ich z pistoletów zawarli wrota stodoły. Po chwili podpalona stodoła zamieniła się w gigantyczną żagiew – relacjonował jeden z ocalałych.

Odwet za pacyfikację Michniowa

Piwnik przeżył pacyfikację Michniowa. Ukrył się wśród ludzi, którzy szukali schronienia w szkole i nie został rozpoznany przez Niemców. Udało mu się uciec.

Jeszcze tej samej nocy partyzanci Piwnika w odwecie zaatakowali pociąg relacji Kraków-Warszawa, raniąc i zabijając kilkunastu Niemców. Zabili 60-180 niemieckich pasażerów, głównie żołnierzy. 

Drugi dzień masakry Michniowa

13 lipca wieś była częściowo wyludniona, ale Niemcy i tak ostrzelali ją z karabinów maszynowych. Niektórzy mężczyźni uciekali do lasu, zostawiając kobiety i dzieci. Nie wiedzieli, że okupant dostał rozkazy, by wymordować wszystkich bez wyjątku. Ich ofiarą padło nawet dziewięciodniowe niemowlę. Wieś znów została też podpalona.

Szacuje się, że drugiego dnia pacyfikacji zginęło 100 osób – 50 kobiet, 42 dzieci i 8 mężczyzn. Pani Romana Białek wspomina, że rozpoznała po czaszce spalone zwłoki swojego ojca. Straciła też dwóch braci.

Pacyfikacja Michniowa. Zbiorowy grób mieszkańców MichniowaŹródło zdjęcia: Wikimedia Commons/Fotopolska.eu/Rafał T
Pacyfikacja Michniowa. Zbiorowy grób mieszkańców Michniowa

Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich

Wieś praktycznie przestała istnieć, a Niemcy wymordowali całe wielkopokoleniowe rodziny. Mieszkańcy, którzy ocaleli i wrócili, pochowali zmarłych w masowej mogile. Niemcy pozwolili na pogrzebanie ciał, ale nie można było w żaden sposób upamiętniać ofiar. Dziś na miejscu zbrodni funkcjonuje Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich – Oddział Muzeum Wsi Kieleckiej.13 października 2017 r. prezydent podpisał ustawę, która ustanowiła nowe święto państwowe – Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Jest ono obchodzone 12 lipca, m.in. dla upamiętnienia ofiar z Michniowa. Jak przypomina Polskie Radio, „po wojnie Michniów stał się symbolem 817 wsi, które zostały w podobnie brutalny sposób spacyfikowane przez Niemców w czasie okupacji”.

Stodoła zaczęła płonąć. Krzyk był okropny. Konanie istot ludzkich. dyby ktoś zapytał mnie, co pamiętam najbardziej z tamtego dnia, to odpowiedziałbym, że okropny swąd ludzkich ciał i jęki konających w męczarniach – wspominał jeden z ocalałych, który miał wtedy 12 lat.

Pacyfikacja Michniowa – relacje ocalałych w masakry [WIDEO]

Wojenne dziewczyny z Armii Krajowej. Brawurowe akcje i rola w konspiracji

Dziewczyny z Armii Krajowej i ich rola w konspiracji. Jakie miały zadania ? Czy serial „Wojenne Dziewczyny” TVP oddaje prawdziwą historię?

Powstanie warszawskie i wspomnienia Niemców. "Płonąca Warszawa to był piękny widok"

Jak wyglądało powstanie warszawskie z perspektywy Niemców? Mathias Schenk opowiedział m.in. jak bandy Dirlewangera mordowały powstańców.

Odpowiada za Rzeź Woli, po wojnie zrobił karierę. Dlaczego Heinz Reinefarth nie poniósł kary?

Gdy wybuchło Powstanie Warszawskie, to Heinz Reinefarth urządził Rzeź Woli. Po wojnie zrobił karierę w polityce w Niemczech. Dlaczego nie poniósł żadnej kary?

Źródło zdjęcia: