Obóz koncentracyjny Ravensbrück. Rosjanie wyzwolilili kobiety i popełniali na nich brutalne gwałty

Tak Rosjanie wyzwolili obóz koncentracyjny Ravensbrück. „Gwałcili nawet ciężarne”

Niemiecki obóz koncentracyjny Ravensbrück został wyzwolony 30 kwietnia 1945 roku przez Armię Czerwoną. Więzniarki nie zaznały jednak spokoju, bo Rosjanie rozpoczęli gwałty i terror. Prawdziwa historia wyzwolenia obozu była ukrywana aż do upadku komunizmu, a rosyjscy zbrodniarze uznawani byli za bohaterów.

Obóz koncentracyjny Ravensbrück, położony około sto kilometrów na północ od Berlina, był piekłem na ziemi. Niemcy w sumie umieścili tam 120-130 tys. kobiet i dzieci z 30 krajów, z czego ok. 40 tysięcy stanowiły polskie więźniarki. Musiały znosić m.in. głód, sadyzm esesmańskich zbrodniarek, choroby, katorżniczą pracę i makabryczne eksperymenty pseudomedyczne, które przeprowadzał Karl Gebhardt. Koniec wojny i wyzwolenie przez Armię Czerwoną otworzyło bramy do kolejnego piekła. Rosjanie rozpoczęli falę terroru i gwałty.

Obóz koncentracyjny Ravensbrück. Marsz śmierci, Rosjanie i wyzwolenie

27 i 28 kwietnia z obozu wyruszyły kolumny więźniarek popędzane przez bezdusznych esesmanów. Jeśli któraś z więźniarek nie mogła iść, m.in. z powodu znikomych racji żywnościowych, była zostawiana na drodze lub zabijana. Gdy jednak z czasem dyscyplina się rozluźniała, więźniarki zaczęły podejmować próby ucieczki i powrotu do swoich krajów. Wiele z nich wpadło w ręce rosyjskich żołnierzy. Jak podaje IPN, grupa Franzucek dotarła do miejscowości Waren, gdzie nocowały w stodole. Dopadły je oddziały Armii Czerwonej i „zgwałciły tak brutalnie, że nie miały siły ruszyć w dalszą drogę”. Rosjanie gwałcili też grupy polskich więźniarek próbujące wrócić do kraju.

Zofia Posmysz, przepędzona w marszu śmierci z Auschwitz do Neustadt-Glewe wspomina, że radość z wolności trwała dwa dni. Tyle, ile przebywali tam Amerykanie. Po nadejściu Rosjan zapanował strach. Żołnierze gwałcili więźniarki. Było im wszystko jedno, czy to Żydówki, Polki, Francuzki. Nie brali pod uwagę ani żałosnego wyglądu, ani stanu wycieńczenia byłych więźniarek. Zofia Posmysz wspomina, że wyzwoliciele żądali nagrody za wolność. Krzyczeli: Ja gieroj! Ja pobieditiel ! – pisze Instytut Pamięci Narodowej.

30 kwetnia Rosjanie weszli do Fürstenberg, którego dzielnicą było Ravensbrück. Weszli też do opuszczonego przez Niemców obozu, gdzie zastali jedynie około 3500 najsłabszych więźniarek i personel medyczny. Rozpoczęli „wyzwalanie”. Popełniali liczne gwałty, także na Rosjankach. Zostały potraktowane jako „nagroda za wyzwolenie i zdobycz wojenna”.

Rosjanie nie zlitowali się nawet nad wyniszczonymi żydowskimi więźniarkami z KL Ravensbrück, które niekiedy ważyły ok. 30 kilogramów. Niektóre symulowały choroby zakaźne, by odstarszyć rosyjskich gwałcicieli.

We wszystkich krajach bloku sowieckiego obchodzono co roku święto związane z wyzwoleniem obozu ku chwale Armii Czerwonej. Rosjanie całkowicie wycofali się z Ravensbrück w 1994 roku, a prawda zaczęła wychodzić na jaw dopiero po upadku komunizmu.

Ilse Heinrich była wielokrotnie gwałcona, choć jak wspominała: „Byłam tylko czymś więcej niż szkieletem”. Jak pisze autorka książki o Ravensbrück Sarah Helm, żołnierze nie oszczędzali ani kobiet w ciąży, ani młodych matek z niemowlętami. Jedna z rosyjskich więźniarek żaliła się: „Niemcy nigdy nas nie zgwałcili, ponieważ byłyśmy rosyjskimi świniami, ale nasi żołnierze to zrobili. Stalin powiedział, że żaden Rosjanin nie powinien być wzięty do niewoli, więc czuli, że mogą nas traktować jak błoto” – czytamy na stronie IPN.

Źródła IPN, CNN

🟥 Piekło kobiet z Ravensbrück 30 kwietnia 1945 r. żołnierze Armii Czerwonej wkroczyli do KL Ravensbrück, oswobadzając…

Opublikowany przez Instytut Pamięci Narodowej Piątek, 30 kwietnia 2021

Źródło zdjęcia: