Polska wycofuje okręty podwodne. Zostanie nam tylko JEDEN: ORP Orzeł

Polska wycofuje okręty podwodne. Zostanie nam tylko JEDEN: ORP Orzeł

Polskie okręty podwodne? Wkrótce używanie w tym wypadku liczby mnogiej będzie błędem. Rozpoczął się proces dezaktywacji wysłużonych okrętów podwodnych Kobben (ORP Bielik, ORP Sęp) i lada moment Polsce zostanie tylko JEDEN OKRĘT PODWODNY: ORP Orzeł. Na zakup nowych okrętów przez Ministerstwo Obrony Narodowej się nie zanosi.

Polska Marynarka Wojenna robi porządki i pozbywa się wysłużonych 50-letnich okrętów podwodnych Kobben. 2 marca br. z Portu Wojennego w Gdyni do Gdańskiej Stoczni Remontowej został przeholowany okręt podwodny ORP Sęp. Wraz z okrętem ORP Bielik zostanie wkrótce dezaktywowany. Ile w takim razie okrętów podwodnych będzie liczyła nasza flota? Na służbie zostanie tylko okręt ORP Orzeł.

Kmdr w st. spocz. Maksymilian Dura, ekspert branżowego portalu obronnego Defence24.pl, zwrócił uwagę, że okręty podwodne typu Kobben, uzyskane od Norwegii i wyprodukowane w RFN, docelowo miały służyć pod polską banderą jedynie kilka lat, a z jakiegoś powodu stały się rozwiązaniem docelowym. W odpowiedzi na niedawną interpelację posłów Konfederacji, sekretarz stanu Wojciech Skurkiewicz zapewniał, że są „zdolne do bezpiecznego zanurzania i wynurzania się”.

W tym momencie Gdańska Stocznia Remontowa rozpoczęła “wyokrętowanie baterii akumulatorów wraz z oprzyrządowaniem na ORP Bielik oraz ORP Sęp”, co jest przedmiotem kontraktu o wartości 999 990 złotych. Został on podpisany 16 lutego br. pomiędzy stocznią a Komendą Portu Wojennego w Gdyni – podaje tech.wp.pl.

Polskie okręty podwodne Kobben na złom

Wydokowanie okrętów nastąpi jeszcze w tym roku, a wyokrętowane ogniwa mają zostać przewiezione do Punktu Bazowania w Helu. Zdemontowane zostaną wszystkie elementy powiązane z akumulatorami. Gdańska Stocznia Remontowa zajmie się również odłączeniem butli halonowego systemu gaśniczego i ich neutralizacji, opróżnieniem okrętowych zbiorników tlenu czy zaślepienia burtowych zaworów systemów wodnych. Prace zostaną zakończone do 7 maja 2021 roku.

Eksperci zwracają uwagę, że wiek okrętów Kobben teoretycznie nie jest problemem, bo przecież np. Amerykanie mają w swojej flocie aktywne jednostki w podobnym wieku. Kobbeny nie przechodziły jednak procesów modernizacyjnych, remontów, wymiany podzespołów i oprogramowania. Dziennik Bałtycki wyjaśnia, że na świecie „to iż okręt ma 40 lat, nie oznacza, że ma na sobie czterdziestoletnie wyposażenie i uzbrojenie”. Kobbeny miały jednak zapewnić aktywność polskiej floty podwodnej, ciągłość szkolenia załóg, od momentu wycofania okrętów poradzieckich do momentu, gdy wejdą do służby okręty nowoczesne.

Polski okręt podwodny ORP Orzeł – czy jest sprawny?

Czy okręt podwodny ORP Orzeł nam wystarczy? Eksperci zwracają uwagę, że chociaż jego możliwości bojowe przewyższają ORP Sęp i ORP Bielik, to jednak zbudowany był w latach 80. i pozostawia wiele do życzenia. Niektóre specjalistyczne systemy są już niemożliwe do naprawy. Okręt ORP Orzeł obecnie jest tylko częściowo sprawny. Maksymilian Dura twierdzi, że okręt ORP Orzeł ma wciąż ogromny potencjał, ale nasza Marynarka wojenna odrzuciła oferty jego modernizacji, decydując się na rozwiązania pomostowe.

Czy Polska kupi nowe okręty podwodne? Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zapowiedział na Twitterze, że zgodnie z rekomendacjami wojska, pierwszym zakupem dla marynarzy będzie okręt obrony wybrzeża Miecznik.

Zakup pomostowych okrętów podwodnych uzależniamy od oferty szwedzkiej. Niezbędne są korekty w kwestii ceny i czasu realizacji – zapowiedział Mariusz Błaszczak na Twitterze.

Trwają negocjacje w sprawie programu Ratownik z konsorcjum w składzie: Polska Grupa Zbrojeniowa, PGZ Stocznia Wojenna i OBR CTM S.A. – powiedział Defence24 rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia mjr. Krzysztof Płatek.

Źródło zdjęcia: