Meksykańskie kartele walczą o zyski z awokado. Mordują i porywają dla "zielonej gorączki"

Kartele w Meksyku zarabiają na awokado. Mordują za “zielone złoto”

Awokado to zielone złoto i nie chodzi tylko o zdrowie. Dla niektórych to dosłownie ZŁOTO warte miliony. Meksykańskie kartele zarabiają na tych owocach i są gotowe dla nich zabić.

Od kilku lat panuje w Meksyku „zielona gorączka”. Meksykańskie kartele poczuły koniunkturę i chcą zarobić na awokado. Wymuszają więc od rolników haracze „za ochronę”. Dochodzi do rabunków, morderstw, tortur i porwań. Gangi walczą o wpływy na plantacjach awokado. Są gotowe na wszystko, bo smaczywki to ogromne pieniądze. Źródła podają, że meksykański gang Templariuszy zarobił 152 mln dol. na wyłudzeniach od rolników uprawiających te zielone owoce.

Krwawe awokado. Meksykańskie kartele zarabiają na smaczywce

Nieoficjalnie podaje się, że meksykańskie gangi nakładają na rolników podatek w wysokości 60 dol. za hektar uprawy oraz opłatę za każde pudełko owoców, które produkują. Dochodzi do kradzieży i brutalnych przejęć ziemi. W „zieloną gorączkę” zaangażowane są w regionie Michoacán kartele Jalisco Nueva Generación, Nueva Familia Michoacana, Tepalcatepec i Zicuirán.

W 2021 roku meksykańscy rolnicy utworzyli grupę strażników, aby chronić swoją ziemię przed kartelami narkotykowymi, które tylko w ciągu ostatniego roku porwały i zabiły dziesiątki mieszkańców. Dochodzi do napadów na zakłady wysyłkowe i pakujące.

Boston Globe pisze o konflikcie USA z Meksykiem, ponieważ pracownik Animal and Plant Health Inspection Service otrzymywał groźby od kartelu. Meksykański gang chciał go zmusić do pomocy w przemycie awokado. US Department of Agriculture zdecydował o tymczasowym zakazie importu „maślanego owocu” z Meksyku.

W sierpniu 2019 r. w mieście Uruapan zamordowano 19 osób podczas mafijnych wojen o awokado. Władze twierdzą, że te zabójstwa to efekt wojny terytorialnej między CJNG a Viagras, uzbrojonym skrzydłem Nueva Familia Michoacana, o kontrolę nad przestępczą gospodarką miasta – podaje portal Wysokie Obcasy.

Awokado zamiast narkotyków

Prasa podaje, że meksykańskie kartele przerzuciły się na rolnictwo, ponieważ wzrost liczby syntetycznych opioidów spowodował spadek ceny opium do jednej trzeciej wartości z 2017 roku. A “zielony rynek” jest bogaty. USA sprowadzają prawie 900 tys. tych owoców. Rosjanie zjadają 19 tys. ton awokado rocznie, a Chiny 32 tys. ton na rok. Wg danych GUS w 2015 r. import tych owoców do Polski był wart aż 84,7 mln zł, o 57 proc. więcej, niż w poprzednim roku. Meksyk zarabia na eksporcie awokado ok. 2,3 mld dol.

Mexico News Daily informuje, że meksykańskie kartele coraz bardziej terroryzują meksykańskich rolników. Rozszerzają swoją „działalność” także o limonki i brzoskwinie.

Awokado to “krwawy diament Meksyku”. 8 na 10 eksportowanych na całym świecie owoców pochodzi ze stanu Michoacán w Meksyku, gdzie rolnicy muszą organizować siły samoobrony nie tylko po to, by utrzymać swoją działalność, ale także zapewnić sobie bezpieczeństwo osobiste – pisze Business Insider.

Źródło zdjęcia: