Wielki Głód na Ukrainie - dlaczego Stalin wywołał Hołodomor? Mroczna historia Ukrainy i komunizmu

Wielki Głód na Ukrainie. Dlaczego Stalin wywołał Hołodomor?

Wielki Głód na Ukrainie to niewyobrażalna katastrofa, której Rosja wciąż nie uznaje za ludobójstwo. Dlaczego Stalin wywołał Hołodomor (ukr. Голодомор, dosł. „zamorzenie głodem”) i jaka naprawdę była liczba ofiar?

Trwa wojna w Ukrainie i nic nie wskazuje na szybkie zakończenie konfliktu. Rolnicy nie obsieją w tym roku pól, a Rosjanie ukradli statki ze zbożem. Mówi się, że nadciąga kryzys głodu, który najpierw spustoszy Ukrainę, a potem boleśnie dotknie m.in. Afrykę. Przypomnijmy, że głód krwawo naznaczył już historię Ukrainy, która chociaż miała wybitnie żyzne gleby (czarnoziemy) sprzyjające wegetacji roślin, straciła miliony obywateli. Dlaczego Stalin wywołał Wielki Głód na Ukrainie w latach 1932-33 i jak doszło do Hołodomoru?

Wielki głód na Ukrainie. Stalin, kołchozy i katastrofa

Ukraina w 1922 roku weszła w skład Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, forsującego gospodarką planowaną pochłaniającą własność prywatną. Mimo rekwizycji, suszy, strat po wojnie i mniejszej powierzchni zasiewów, bolszewicy wyznaczyli Ukrainie o 1/3 wyższy kontyngent zbożowy, który chłopi musieli dostarczyć władzom po urzędowych cenach. Opór przed oddaniem haraczu tłumiły oddziały Armii Czerwonej. Już w 1922 roku odnotowano miliony głodujących ludzi na wsiach, było coraz więcej osób umierających z głodu. Chłopom udało się stanąć na nogi po wprowadzeniu Nowej Polityki Ekonomicznej (Nowaja Ekonomiczeskaja Polityka), ale najgorszy horror dopiero nadciągał.

Gdy tylko do władzy doszedł Stalin, nienawidzący indywidualnego rolnictwa, w 1927 roku rozpoczęła się przymusowa kolektywizacja rolnictwa i narzucanie abstrakcyjnych kontyngentów zbożowych. Stalin w jednym z listów napisał, że „zboże w kraju jest, tylko trzeba umieć je wziąć”. Stalinowska propaganda szybko wykreowała nowego wroga ludu – kułaka, bogatego chłopa, który „wyzyskuje współziomków spekulując cenami płodów rolnych”. W celu rozkułaczania rozpoczęto siłowe odbieranie ziemi i inwentarza, które przejmowały kołchozy i sowchozy.

Akcja kolektywizacyjna doprowadziła rolnictwo Ukrainy do kompletnej ruiny. Chłopi jeszcze przed wcieleniem do kołchozów masowo wyżynali bydło, trzodę i konie. W 1930 i 1931 roku zabrakło siły pociągowej i nawozu do obrobienia pól. Drastycznie spadł obszar zasiewów, a i tak nie było sposobu zebrania plonów. Traktory można było podziwiać wyłącznie na plakatach propagandowych. W 1932 roku została na polach Ukrainy 1/3 urodzaju – oceniał prof. Włodzimierz Mędrzecki w audycji Katarzyny Kobyleckiej z cyklu „Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej” (polskieradio.pl)

Ukraińskie rolnictwo dotknęła katastrofa. Zniewoleni chłopi w kołchozach byli nieefektywni, same kołchozy było zarządzane przez beznadziejne kierownictwo, a do tego kołchozowa biurokracja przejadała nawet 1/4 zysków. Pola zarastały chwatami, zebrane zboże zgniło, zwierzęta padały, a na wieś trafiały wręcz apteczne ilości wyrobów przemysłowych. Zabrakło też koni do pracy. Stalin uznał jednak, że kraj ma dostarczać tyle samo zboża, co w latach dobrego urodzaju. Wyegzekwowano to siłą. Józef Stalin 11 sierpnia 1932 roku wysłał list do Łazara Kaganowicza, swego przedstawiciela na miejscu. Nakazał uczynienie z Ukrainy „wzorcowej republiki i fortecę ZSRS, bez względu na środki”. Jednocześnie bolszewicy od 1929 roku desperacko chcieli wprowadzić w życie gigantyczny plan uprzemysłowienia kraju, a potrzebne na to środki miały pochodzić z eksportu zboża.

Od Ukrainy zażądano kontyngentu na poziomie lat 1930 i 1931 – 7.7 mln ton – ale były regiony, które miały dostarczyć więcej niż w 1931 r. – np. Północny Kaukaz czy Tataria. Było to istne szaleństwo, bo rok 1931 jednoznacznie wskazywał na drastycznie spadającą wydajność ukraińskiego rolnictwa. O ile w 1930 r. na Ukrainie zebrano ponad 23 mln ton zboża, to w roku następnym już tylko nieco ponad 18 mln (spadek o 20 proc.). Kiedy odliczymy straty w zbiorach, powstałe w kołchozach i czasie transportu ziarna, okaże się, że z Ukrainy w 1931 r. wydrenowano grubo ponad połowę plonów (ostatecznie 6.4 mln ton), w tym połowę ziarna siewnego na rok następny. Głód był nieunikniony, bo średnio rodzinie rolnika pozostało około 112 kg ziarna na cały nadchodzący rok – pisze Sławomir Kalbarczyk z IPN.

Terror i głód na Ukrainie w latach 1932-33

Plan zaczął się walić, a przecież kołchozy w oczach Stalina były ucieleśnieniem komunistycznego geniuszu. Zaczęto szukać więc winnych „wrogów i sabotażystów”. W 1932 roku w Ukrainie zjawił się Wieczesław Mołotow, rozkazując wojsku przeszukiwać gospodarstwa. Jeśli ktoś posiadał płody rolne, oskarżany był o kradzież mienia kołchozowego i zabijany. Rozpoczął się terror, masowe aresztowanie i egzekucje. Brygady nazywane „czerwoną miotłą” zabierały co do ziarna, zostawiając rodziny na śmierć głodową. Przy okazji dochodziło do grabieży mienia i gwałtów.

Przez niemal pół roku Rosjanie zabierali wszelkie środki żywnościowe, w tym ziarno przeznaczone na przyszłoroczny zasiew. Już w grudniu odnotowano pierwsze przypadki śmierci głodowej, a wkrótce umierały masowo całe wsie. Tymczasem tandem Mołotow–Kaganowicz wydawał kolejne decyzje szerzące głód, np. nakazując wstrzymać zaopatrzenie w wyroby przemysłowe w obwodach, które nie dostarczają ustalonych ilości zboża w ramach rekwizycji. Rozpoczęto też masowe aresztowania „sabotażystów”. Jednocześnie za cel obrano zniszczenie chłopstwa jako ostoi ukraińskiej kultury mogącej przeciwstawiać się budowie socjalizmu.

Szacuje się, że dziennie umierało nawet 25 tysięcy osób. Zniknęły psy i koty, polowano na myszy i ptaki, a z czasem zniknęła kora z drzew. Niektórzy zjadali skórzany sprzęt gospodarski. Zaczęło dochodzić do kanibalizmu, zjadano nawet własne dzieci.

Na początku 1933 roku Stalin wysyłał do Ukrainy odpowiedzialnego za czystki Pawła Postyszewa, którego chwalił za „żelazną rękę”. Oprócz wprowadzenia terroru, miał zatrzymać exodus chłopów uciekających z Ukrainy i Kubania pod pretekstem szukania chleba. Postyszew wkrótce wydał rozkaz „żadnej litości”, wyraźnie chcąc wymordować jak najwięcej chłopów. Jego oddziały brutalnie przeszukiwały domy w poszukiwaniu jedzenia, także niszcząc piece i konfiskując sprzęty. Ludziom zabroniono zjadać nawet padnięte zwierzęta. Drzewa owocowe pryskano środkami chemicznymi, więc owoce były niejadalne. Za ukrywanie choćby jednego ziarna zboża groziło rozstrzelanie.

Równolegle okazało się, że żywność zebrana drastycznymi metodami i zwieziona do stacji kolejowych z powodów trudności logistycznych nie może być odtransportowana z Ukrainy. Tak więc kopy ziemniaków i sterty zboża gniły na stacjach, gdy kilka kilometrów dalej ludzie umierali z głodu – opisano w audycji Katarzyny Kobyleckiej z cyklu „Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej – Ukraina”. (PR, 28.09.1998)

Najgorszy był przednówek 1933 r. Ukraińskie wsie przedstawiały wtedy sobą budzący grozę widok. Przy drogach i w chałupach leżały zwłoki ludzi zmarłych z głodu. Ci, którzy jeszcze żyli, leżeli bezsilni z puchliną głodową albo snuli się – niczym żywe szkielety – w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia. Zwłoki zmarłych grzebano w zbiorowych mogiłach. Zdarzało się, że osłabionych brano za zmarłych i wrzucano do grobów; niektórym ostatkiem sił udało się wygrzebać spośród sposób stosu trupów – pisze Sławomir Kalbarczyk z IPN.

Wielki Głód na Ukrainie - ulica Charkowa w 1932 rokuŹródło zdjęcia: Wikimedia Commons/Alexander Wienerberger
Wielki Głód na Ukrainie – ulice Charkowa w 1932 roku

Wielki Głód, propaganda i reakcja świata

Jaka była reakcja świata na horror dziejący się na terytorium Ukrainy? Sowiecka propaganda nie pozwalała mówić o głodzie, nawet najmniejsze wzmianki traktując jako zbrodnię przeciwko państwu. Pisano o szczęśliwych rolnikach i obfitych plonach. Co więcej, wciąż prowadzono eksport zboża. Gdy Ukrainę odwiedzali dziennikarze z Zachodu, w tym wpływowy dziennikarz „New York Timesa” Walter Duranty, francuski premier Eduard Herriot i poczytny pisarz George Bernard Shaw, Rosjanie uprzednio „sprzątali” miejsca przejazdu, ozdabiając wsie i pozbywając się zwłok.

Józef Stalin doskonale wiedział do jakiego doprowadził ludobójstwa. Zupełnie nie przejmował się jednak ludzkim cierpieniem.

Mówiono nam, towarzyszu Tieriechow, że jesteście dobrym mówcą, a tymczasem jesteście po prostu dobrym gawędziarzem. Opowiadać takie bajki o głodzie! Chcieliście nas przestraszyć, ale wam się to nie uda. byłoby lepiej, gdybyście zrezygnowali ze stanowiska sekretarza ukraińskiego KC i wstąpili do Związku Pisarzy: będziecie wymyślać bajki, a durnie będą je czytać – powiedział Stalin w styczniu 1933 roku plenum Komitetu Centralnego.

Stanisław Kosior, w czasie dramatu sekretarz generalny Komunistycznej Partii (bolszewików) Ukrainy, w 1938 roku odważył się na partyjnym zgromadzeniu wspomnieć o spadku liczby ludności Ukrainy na początku lat trzydziestych. Wkrótce został poddany torturom i rozstrzelany.

Wielki Głód na Ukrainie - Uzbrojona ochrona pól kołchozowych, rejon Połtawy 1932Źródło zdjęcia: Wikimedia Commons/ЦДКФФА України імені Гордія Пшеничного memorialholodomors.org.ua
Wielki Głód na Ukrainie – Uzbrojona ochrona pól kołchozowych, rejon Połtawy 1932

Historia Wielkiego Głodu na Ukrainie

W 1933 roku sowieckie władze musiały jednak zareagować na Hołodomor, bo jeszcze żywi Ukraińcy nie mieli siły, by wyjść na pola. Brak zasiewów zagroził przyszłym kontyngentom, które miała dostarczyć Ukraina. Obiecano więc przydziały żywności za pracę w kołchozie, ale było już za późno, bo Ukraińcy po prostu umierali. Zdecydowano się więc na kolonizację ziem Ukrainy osadnikami z Rosji centralnej.

Historycy szacują, że Wielki głód na Ukrainie kosztował życie ok. 4 mln osób. Istnieją jednak szacunki mówiące o 8 milionach ofiar śmiertelnych. Co więcej, Hołodomor uderzył w cały Związek Sowiecki, pochłaniając  5-7 mln ofiar na terenie ZSRR.

Prof. Włodzimierz Mędrzycki zwrócił uwagę, że Wielki głód na Ukrainie to nie tylko makabryczna liczba ofiar śmiertelnych. Hołodomor doprowadził też do załamania struktur społecznych, ukraińskiej kultury ludowej i wzajemnych związków między wiejskimi a miejskimi warstwami społecznymi. 

Niezależnie od strat ludnościowych doprowadził do atomizacji narodu ukraińskiego. Od tej pory było to społeczeństwo sowieckie, poddające się bez większych oporów manipulacjom władz – ocenił prof. Włodzimierz Mędrzycki. (polskieradio.pl)

Do dziś toczy się dyskusja, czy Wielki Głód na Ukrainie to było celowe ludobójstwo zarządzone przez Stalina. Przykładowo, prof. Andrzej Skrzypek z Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że Hołodomor to nie celowe ludobójstwo, a po prostu efekt nieudanej kolektywizacji rolnictwa. Prof. Marcin Zaremba z UW uważa, że chociaż Stalin liczył się z dużą liczbą ofiar kolektywizacji, „nie była to sterowana akcja ludobójstwa”. Rosja do dziś nie uznała Wielkiego Głodu za ludobójstwo. Jednocześnie, jak wynika z dokumentów NKWD, Wielki Głód „był  rezultatem umyślnych działań mających stłumić ukraińskie dążenia wolnościowe”.

Ukraińcy nazwali ten dramat narodu Hołodomor — określenie to powstało w wyniku stopienia w jedno dwóch słów: gołod  (głód) i moryty, co oznacza „morzyć niedostatkiem, głodzić”. Ukraińska poetka Ołena Teliha (którą później rozstrzelają hitlerowcy w Babim Jarze) mówiła o „grabieżcach życia”, nazywając w ten sposób komunistów odpowiedzialnych za tę eksterminację o podłożu politycznym – podaje Wielka Historia.

Źródło: Polskie Radio, Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Wielka Historia, TVP Historia, Sławomir Kalbarczyk – „Zgładzone miliony – Wielki Głód na Ukrainie w latach 1932-1933” (IPN), PIOTR EBERHARDT – KLĘSKI GŁODU NA UKRAINIE W PIERWSZEJ POŁOWIE XX WIEKU NA PODSTAWIE LITERATURY UKRAIŃSKIEJ,. Thomas E. Woods Jr. „Wielki Głód na Ukrainie”, Miron Dolot – „Zabić głodem. Sowieckie ludobójstwo na Ukrainie”, Anne Applebaum – „Czerwony Głód”


Źródło zdjęcia: