Naukowcy odebrali sygnały z kosmosu. “COŚ” nadaje co 16 dni

Naukowcy na początku 2020 roku dokonali niezwykłego odkrycia – po raz kolejny odebrali sygnały z kosmosu pochodzące z nieznanego źródła. Wcześniej to zjawisko było nieregularne i nieprzewidywalne, lecz tym razem szybkie błyski radiowe nadawane są co 16 dni. Kto lub co je nadaje?

Szybkie błyski radiowe (FRBs, fast radio bursts – ang) to milisekundowe radiowe sygnały z kosmosu, które odbieramy od 2007 roku i wciąż mało o nich wiemy. Ustalono, że nadawane są spoza naszej galaktyki, ale wciąż nie znamy źródła ich pochodzenia i mnożą się na ten temat liczne hipotezy. Naukowcy twierdzą jednak, że dzięki odkryciu FRB 180916 jesteśmy bliżej rozwiązania kosmicznej zagadki.

Tajemniczy sygnał z kosmosu

Tego typu sygnały z kosmosu to zjawisko dość nieprzewidywalne i pojawiające się z zaskoczenia. Kanadyjski instytut badawczy w ramach projektu nasłuchu błysków Canadian Hydrogen Intensity Mapping Experiment Fast Radio Burst Project (CHIME/FRB) zaczął jednak odbierać nietypowe i regularne szybkie sygnały radiowe. Pochodzą prawdopodobnie z jednego źródła i docierają do nas co 16 dni. Określane są jako FRB 180916.

FRB 180916.J0158+65 jest pierwszym sygnałem, który układa się w stały wzorzec. Co 16,35 dnia, przez cztery dni, co godzinę coś wysyła w naszą stronę serię błysków, a potem milknie na 12 dni. I tak miesiąc w miesiąc – pisało w czerwcu National Geographic Polska.

Jak możemy przeczytać na łamach „Science”, od połowy marca do lipca sygnały zamilkły. EarthSky donosi jedna, że niedawno te nietypowe sygnały z kosmosu znów zostały zarejestrowane za pomocą chińskiego teleskopu Five-hundred-meter Aperture Spherical radio Telescope (FAST). Pozostaje pytanie, jak długo potrwa ten cykl nadawania i czy będzie identyczny z poprzednim.

Kosmiczna technologia obcych?

Udało się ustalić, że źródło tych sygnałów prawdopodobnie znajduje się w galaktyce oddalonej o 500 mln lat świetlnych od Ziemi. Co je wysyła? Tego nie wiadomo. Jak pisze Space.com, naukowcy zwracają uwagę jak silne muszą być to sygnały, skoro pokonują taką odległość. Dlatego przypuszczają, że ich źródłem może być jakaś kosmiczna katastrofa, np. kolizja gwiazd. Pojawiła się również hipoteza, że tak regularne sygnały może nadawać jakieś urządzenie, co zapewne pobudzi wyobraźnię wielbicieli teorii spiskowych.

Badacze wcześniej zakładali, że źródłem szybkich błysków radiowych mogą być gwiazdy zdegenerowane jak np. białe karły czy gwiazdy neutronowe. Te produkowałyby sygnały z częstotliwością kilku sekund, a nie kilkunastu dni – pisze tech.wp.pl

Sygnał FRB 121102 i kosmiczne teorie

Na tym jednak nie koniec. W czerwcu 2020 roku ogłoszono, że za pomocą Teleskopu Lowella odkryto nowy szybki błysk radiowy docierający do Ziemi z odległego miejsca w przestrzeni kosmicznej co 157 dni. Sygnał FRB 121102 powtarza się przez 90 dni, a następnie znika na kolejne 67. Pojawiła się teoria, że emitują go magnetary, czyli magnetyczne gwiazdy neutronowe, które wirując zmieniają orientację swojej osi obrotu (precesja). Alternatywne teorie mówią również o gwiazdach neutronowych krążących wokół innych gwiazd w układach podwójnych.

O FRB 121102 wiedziano od 2012 roku, ale dopiero w ostatnich 4 latach udało się ustalić schemat cyklu, według którego jest nadawany.

Za wydłużony cykl odpowiada najpewniej blokująca sygnał masywna gwiazda, czarna dziura lub bardzo gęsta gwiazda neutronowa – podejrzewa Focus.pl

Źródło zdjęcia: