Hantawirus SEOV dotarł z Chin do Europy. Pierwszy przypadek, zoonoza od szczurów

Koronawirus to nie jedyna choroba z Azji, która nam zagraża. W Europie pojawił się wirus SEOV, czyli groźny hantawirus. Po raz pierwszy w Niemczech potwierdzono przypadek zarażenia się tym patogenem od szczura. Czy zoonoza z Chin to kolejna epidemia wywołana przez gryzonie? Media znowu zasiały panikę…

Nowy hantawirus dotarł do Europy. Niemieccy naukowcy potwierdzili, że na Starym Kontynencie pojawił się wirus SEOV. Ostrzegają, że to zaraźliwa zoonoza (choroba przenosząca się między zwierzętami i ludźmi), powodująca ciężkie schorzenia. Choroba jest przenoszona przez gryzonie, a chore zwierzęta dotarły na Stary Kontynent najprawdopodobniej na statkach transportowych

W Niemczech na SEOV zachorowała kobieta i z powodu ciężkiego przebiegu choroby musiała przebywać na OIOMie. Została u niej zdiagnozowana ostra niewydolność nerek. Początkowo objawy choroby przypominały objawy COVID-19.

Nowy wirus Hanta w Europie

Przypadek SEOV potwierdzono w szpitalu Charité w Berlinie i Instytutu im. Friedricha Loefflera na wyspie Riems. Jak pisze Deutsche Welle, „udowodniono obecność identycznego wirusa u domowego szczura i jego właścicielki z Dolnej Saksonii”. Jörg Hofmann, czyli szef laboratorium w Charité, wiodącego w badaniach hantawirusów, potwierdził, że to dowód na transmisję patogenu ze zwierząt domowych na ludzi i ostrzegł, by unikać kontaktu ze szczurami. Rainer Ulrich z Instytutu Loefflera przewiduje, że zmieni się podejście do szczurów domowych i będą musiały być monitorowane pod kątem patogenów.

Niemieckie media podają, że zainfekowany szczur kobiety z Dolnej Saksonii został zaimportowany z innego kraju do Niemiec i pacjentka kupiła go 2-3 tygodnie przed wystąpieniem u niej objawów chorobowych.

Hantawirusy – nowa pandemia nam nie grozi

Jakiś czas temu „Global Times” poinformował, że w Chinach, jadąc autobusem do pracy, zmarł mężczyzna z prowincji Junnan. Przeprowadzano badania laboratoryjne i okazało się, że przyczyną śmierci był właśnie wirus Hanta. Pozostali pasażerowie autobusu zostali objęci kwarantanną i nie potwierdzono u nich zakażenia wirusem. Media rozdmuchały jednak sprawę pisząc o “nowym wirusie” i “nowej epidemii”.

Eksperci uspokajają, że media sieją niepotrzebną panikę i nowa pandemia nam nie grozi. Przypominają również, że wirusy Hanta znane są od czasów wojny koreańskiej, gdy tajemnicze zakażenie zaczęło dopadać żołnierzy po obu stronach konfliktu w dorzeczu rzeki Hantaan i wykryto serotyp Seul. Odnotowano wówczas ok. 3 tys. zgonów.

Epidemia była prawdopodobnie jedną z przyczyn rozwoju sztucznej nerki w Stanach Zjednoczonych, gdyż w przebiegu zakażenia często dochodziło u chorych do ostrej niewydolności nerek —  mówi dr n. med. Wacław Bentkowski. (Puls Medycyny)

Od tamtej pory potwierdzono istnienie ponad 20 typów hantawirusów na całym świecie. Są one przenoszone przez gryzonie – głównie myszy i nornice, które wydalają patogen wraz z kałem, moczem czy śliną. Najczęściej do zakażenia dochodzi, gdy drobnoustroje wdychane są wraz z kurzem, chociaż znane są przypadki infekcji poprzez zakażone zjedzenie. Eksperci zapewniają jednak, że nie będzie to globalne zagrożenie niczym koronawirus, który przenosi się drogą kropelkową.

Źródła naukowe apelują, by nie ulegać panice podsycanej przez media i przypominają również, że częstość zakażeń pozostałymi hantawirusami waha się w Niemczech od 200 do 3000 rocznie. Od 2015 roku służby prognozują że za naszą zachodnią granicą wzrost zachorowań na wirusa Hanta w związku z intensywną reprodukcją nornicy rudej i myszy polnej spowodowaną większymi opadami deszczu.

Hantawirusy (rodzina zwierzęcych buniawirusów) cyklicznie występują także w Polsce. Puls Medycyny przypomina, że na terenie Polski zidentyfikowano dotychczas dwa serotypy: Dobravę, która charakteryzuje się śmiertelnością na poziomie 5-15 proc., oraz łagodniejszy typ Puumala (śmiertelność na poziomie 0,5-1 proc.), przypominający infekcję górnych dróg oddechowych (do wyzdrowienia może dojść samoistnie).

Państwowy Zakład Higieny informuje, że przez wirus hanta może być wywołana gorączka krwotoczna z zespołem nerkowym (HFRS – Hemorrhagic fever with renal syndrome). Występuje na terytorium Polski jako jedyna z grupy wirusowych gorączek krwotocznych.

Zakażenia wirusem hanta można podzielić na kilka jednostek chorobowych:

  • Gorączka krwotoczna z zespołem nerkowym (HFRS)
  • Hantawirusowy zespół płucny (HPS)
  • Hantawirusowy zespół sercowo-płucny (HCPS)

W HFRS poważnie uszkodzone zostają nerki, w HPS płucaśledziona oraz pęcherzyk żółciowy, a w HCPS dodatkowo mięsień sercowy – pisze tropikalne.info.

Źródło zdjęcia: