Zaburzenia psychiczne związane z koronawirusem. Włochy i MILION PRZYPADKÓW. Skąd się bierze depresja podczas epidemii?

Koronawirus SARS-CoV-2 we Włoszech to nie tylko powikłania związane z płucami i mózgiem (mgła mózgowa). Coraz więcej osób cierpi na zaburzenia psychiczne z powodu pandemii i związanego z nią kryzysu ekonomicznego. Spodziewanych jest w najbliższym czasie nawet milion przypadków zaburzeń psychicznych!

Koronawirus SARS-CoV-2 we Włoszech i nieoczekiwany skutek uboczny epidemii. Podczas zorganizowanego w internecie kongresu krajowego stowarzyszenia neuropsychofarmakologii, zwrócono uwagę, że połowa osób zakażonych koronawirusem doświadczyła zaburzeń psychicznych, takich jak lęk, bezsenność, zespół stresu pourazowego, zachowania obsesyjno-kompulsywne, depresja. Tym samym liczba takich przypadków jest pięć razy wyższa niż w całej populacji.

Koronawirus i zaburzenia psychiczne z powodu pandemii. Włochy mają problem

To dopiero początek i problem będzie narastał. Jak ostrzega prezes stowarzyszenia Claudio Mencacci, kryzys ekonomiczny oraz przedłużające się restrykcje i obostrzenia spowodują wkrótce poważne problemu u osób, które nie zostały zakażone COVID-19 i które są już na granicy kryzysu nerwowego. Szczególnie narażone są kobiety, młodzież i osoby starsze.

Zaburzenia psychiczne we Włoszech wynikają na masową skalę z lęku przed zakażeniem, zespołu stresu pourazowego, bezsenności oraz żałoby. Eksperci twierdzą, że lockdown i towarzysząca mu samotność również mają ogromny wpływ na zdrowie psychiczne. Izolacja związana z restrykcjami i obostrzeniami uderzyła w naturalną tendencję do gromadzenia się i kontaktów społecznych, zdestabilizowała poznawcze i wartościowanie zachowań.

U osób, które miały kontakt z koronawirusem, występowanie symptomów depresyjnych wzrasta z 6 do 32 procent.Zdaniem ekspertów w najbliższych miesiącach należy spodziewać się do 800 tysięcy przypadków depresji. 150 tysięcy wiąże się natomiast z utratą pracy na tle kryzysu z powodu pandemii – podaje RMF FM.

Ozdrowieńcy i depresja po COVID-19

Od dawna wiadomo, że ozdrowieńcy, którzy pokonali COVID-19 są bardziej narażeni na różnego rodzaju zaburzenia psychiczne. W Stanach Zjednoczonych przeanalizowano karty zdrowia 69 milionów osób, z których 62 tysiące miały potwierdzone zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2. W ciągu 3 miesięcy po otrzymaniu diagnozy aż 1 na 5 osób doświadczyła takich zaburzeń jak depresja, bezsenność i lęk. Psychiatra konsultant z University College London Michael Bloomfield ocenił, że jest to prawdopodobnie spowodowane połączeniem stresorów psychologicznych związanych z tą konkretną pandemią i fizycznymi skutkami choroby.

Psycholog z Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia mgr Szymon Niemiec zwrócił uwagę, że utrzymujące się od dłuższego czasu poczucie izolacji i lęk utrzymają nas w stanie ciągłego napięcia. Na łamach Polityki Zdrowotnej wyjaśnił, że produkujemy za dużo kortyzolu, noradrenaliny i adrenaliny, a stres na dłuższą metę odbiera nam siły i uniemożliwia odpoczynek.

Koronawirus i depresja w Polsce

Problem dotyczy także Polski. Jak wynika z badania samopoczucia Polaków od początku trwania pandemii do końca 2020 roku (SW Research), dominuje w nas uczucie smutku, osamotnienia, złości, lęku i frustracji.  Aż 1/4  badanych przyznała, że czuła przygnębienie i martwiła się o swoją przyszłość. Taka sama liczba badanych osób odczuwała smutek i napięcie. Na przestrzeni roku widać wzrost negatywnych emocji i uczuć i wkrótce może czekać nas „boom depresji I rozczarowań w Polsce”.

Wyniki pokazały znaczną powszechność występowania w społeczeństwie trudności w sferze emocjonalnej, somatycznej, behawioralnej i w relacjach społecznych. Negatywne emocje wzmagały także poczucie osamotnienia – zanotowano, że doskwierają one 24% badanych – podaje zdrowie.radiozet.pl

Źródła: Forsal, RMF FM, Medonet, The Lancet Psychiatry, Forbes, Polityka Zdrowotna, Radio ZET

Źródło zdjęcia:

  • Koronawirus SARS-CoV-2 i zaburzenia psychiczne. Skąd się bierze depresja podczas epidemii?: Free-Photos z Pixabay