Małpia ospa w Europie. Czy grozi nam afrykańska epidemia?

Koronawirus SARS-CoV-2 to nie jedynie zagrożenie epidemiczne w Europie. Na Starym Kontynencie pojawiła się bowiem małpia ospa, czyli infekcja odzwierzęca dająca objawy podobne do zwykłej ospy. Czy grozi nam afrykańska epidemia?

Małpia ospa (ang. monkeypox) jest już w Europie. Przypadek odnotowano w 2019 roku m.in. w Londynie. Infekcję afrykańskim wirusem zdiagnozowano u pacjenta, który wrócił z Nigerii do Wielkiej Brytanii i został hospitalizowany w Guy’s and St Thomas’ NHS Foundation Trust. W 2018 roku małpią ospę stwierdzono u Nigeryjczyka, który przyleciał do Kornwalii. Public Health England (PHE) określa zagrożenie wybuchem epidemii małpiej ospy jako niskie, ale przypomina, że epidemia tej choroby wybuchła w 2017 roku w Nigerii.

Warto dodać, że w Afryce Subsaharyjskiej, gdzie choroba występuje endemicznie, w 2018 r. potwierdzono 14 zachorowań w Republice Środkowoafrykańskiej, w 2017 r. 88 zachorowań w Kongo, ponad 100 w Nigerii; w Demokratycznej Republice Konga od lat 70. XX wieku każdego roku wśród ludności miejscowej raportuje się kilkaset zachorowań.

Małpia ospa – zakażenie, objawy, śmiertelność

Jak czytamy na portalu medycynatropikalna.pl, małpia ospa jest chorobą odzwierzęcą (zoonoza) wywołaną przez wirusa z rodzaju Orthopoxvirus, należącego do rodziny Poxviridae. Rezerwuarem i źródłem zakażenia dla ludzi są głównie gryzonie (zwłaszcza wiewiórki) oraz rzadziej małpy.  Do zakażenia dochodzi najczęściej poprzez ugryzienie lub kontakt z wydzielinami chorego zwierzęcia (krew, płyny ustrojowe).

Chorzy cierpią z powodu takich dolegliwości jak charakterystyczna wysypka (także z otwartymi ranami), bóle głowy, gorączka, obrzęk węzłów chłonnych, dreszcze i silne zmęczenie.

Na początku u pacjentów obserwuje się podwyższenie temperatury ciała i gorączkę, silne osłabienie i ból całego ciała; na dalszym etapie zaś – stale powiększającą się wysypkę, która po 2 do 4 tygodniach może przerodzić się w wyraźne owrzodzenia z ranami. Skuteczną ochronę przed chorobą powinno zapewnić standardowe szczepienie przeciwko ospie – podaje zdrowie.radiozet.pl.

Małpia ospa na szczęście przenosi się drogą kropelkową między ludźmi jedynie w sporadycznych przypadkach. Gdy jednak pojawiła się w Europie, początkowo, ze względu na podobne objawy, sądzono, że powróciła ospa prawdziwa.

Jak przypomina amerykańskie CDC, małpią ospę po raz pierwszy zdiagnozowano w 1958 roku u małp badanych w warunkach laboratoryjnych. Pierwszy przypadek zakażenia człowieka nastąpił w 1970 roku w Demokratycznej Republice Konga. Obecnie, przy zastosowaniu odpowiedniego leczenia, chorobę można pokonać już po kilkunastu dniach. U 10% pacjentów dochodzi jednak do poważnych powikłań lub śmierci. Zdrowie.tvn.pl podaje, że obecnie odsetek zgonów spowodowanych zakażeniem zmniejszył się do zaledwie 1,5% populacji.

First Case of Monkey Pox at Saint Luke’s Hospital, Uyo.

Opublikowany przez Sitippe Niedziela, 8 października 2017

Źródło zdjęcia: