Ośrodek szczepień zamknięty. Powodem szczepionka Johnson&Johnson i SKUTKI UBOCZNE

Czy szczepionki na COVID-19 są tak bezpieczne jak twierdzą producenci? W Kolorado zamknięty został tymczasowo ośrodek masowych szczepień przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2. Powodem są skutki uboczne po tym, gdy została podana szczepionka Johnson&Johnson.

Szczepionka Johnson&Johnson na COVID-19 ma trafić do Polski w połowie przyszłego tygodnia, czyli jak ogłosił minister Michał Dworczyk, tydzień przed planowanym terminem. Pierwsza partia liczyć ma 120 tys. dawek, a w sumie Polska ma otrzymać ok. 300 tys. dawek Czy jest to jednak preparat w pełni bezpieczny i czy po szczepieniu mogą wystąpić skutki uboczne?

Szczepionka Johnson&Johnson i SKUTKI UBOCZNE

Jak podaje rmf24.pl, w Kolorado zamknięty został tymczasowo ośrodek masowych szczepień przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2. Okazało się, że u kilkunastu osób zaszczepionych w Centura Health wystąpiły skutki uboczne po podaniu pierwszej dawki preparatu.

Jak podaje Colorado Department of Public Health and Environment (CDPHE), u zaszczepionych osób wystąpiły takie dolegliwości jak m.in. zawroty głowy i nudności. Zdecydowano, że 2 z 11 poszkodowanych pacjentów, wymagało przewiezienia do szpitala na obserwację. Ośrodek szczepień Centura Health zwraca również uwagę, że skutki uboczne wystąpiły u 11 z 1700 zaszczepionych osób, a więc problem dotknął mniej niż 1% zaszczepionych.

Było to zgodne z naszymi procedurami i troską o zachowanie dużej ostrożności. Podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu działalności na pozostałą część dnia w konsultacji ze władzami stanu – głosi oświadczenie Centura Health. (PAP, rmf24.pl)

Z powodu wstrzymania szczepień 640 pacjentów nie otrzyma pierwszej dawki w terminie. Szczepienia zostaną wznowione prawdopodobnie w najbliższą niedzielę i osoby oczekujące na dawkę otrzymują wówczas szczepionka firmy Pfizer.

Rozumiemy, że doniesienia o przewiezieniu ludzi do szpitala mogą być niepokojące. Z tego, co wiemy, skutków ubocznych można się w niektórych przypadkach spodziewać – tłumaczył Scott Bookman ze stanowego departamentu zdrowia publicznego i środowiska. (rmf24.pl)

Źródło zdjęcia: