Breivik zabił 77 osób, ale właśnie ubiega się o warunkowe zwolnienie z więzienia
Anders Breivik odsiaduje maksymalny wyrok, jaki jest przewidziany w Norwegii – 21 lat. Oczywiście może być przedłużany, ale istnieje obawa, że zbrodniarz znajdzie się na wolności przed końcem wyroku. Norweska prokuratura potwierdziła, że do sądu trafił wniosek o warunkowe zwolnienie Breivika z więzienia, który zostanie rozpatrzony przez sąd. Zgodnie z tamtejszym prawem, potwór może ubiegać się o zwolnienie warunkowe po odbyciu pierwszych 10 lat kary.
Prokurator Hulda Karlsdottir w rozmowie z agencją Reutera poinformowała, że prokuratura w Oslo odrzuciła wniosek 42-letniego Breivika o przedterminowe zwolnienie, co oznacza, że sprawa trafi teraz do sądu. Podczas rozprawy sąd będzie musiał ocenić, czy istnieje bezpośrednie niebezpieczeństwa popełnienia przez Breivika poważnych przestępstw. Nie wiadomo jeszcze kiedy i gdzie odbędzie się przesłuchanie. Prokuratura nalega, by postępowanie przeprowadzono w więzieniu, ale adwokat Breivika, Oeystein Storrvik, chce, by rozprawa odbyła się przed sądem.
Nie dość, że może odzyskać wolność, to zapewne zostanie milionerem. Chce sprzedać prawa do książki o swoim życiu, a za prawa do publikacji i ekranizacji chce 8 mln euro.
Anders Breivik 10 lat temu zdetonował bombę w samochodzie zaparkowanym przed biurem premiera Jensa Stoltenberga, a następnie udał się na wyspę Utoja, gdzie strzelając z karabinu zabił 69 uczestników obozu młodzieżowego Partii Pracy. W mundurze policjanta mordował przez półtorej godziny, a później sam zadzwonił po policję i oddał się w ręce funkcjonariuszy.
W obu miejscach zginęło 77 osób, a ponad 200 zostało rannych. Morderca przyznał, że nie podobał się sposób sprawowania władzy przez lewicową Partię Pracy, która według niego była zbyt otwarta na imigrantów. Podczas procesu w kwietniu w 2012 roku wyznał, że nie żałuje swoich czynów, a krwawe ataki były konieczne, ponieważ jego ofiary zdradziły Norwegię poprzez poparcie imigracji.
Brevik zmienił nazwisko na Fjotolf Hansen. Obecnie odsiaduje wyrok w 3-pokojowej celi w więzieniu w Skien. Jak podaje Polskie Radio 24, ma do dyspozycji trzypokojową celę z prywatną sypialnią, mini siłownią i kuchnią do przyrządzania posiłków. Posiada również telewizor oraz konsolę PlayStation. W 2015 roku podał do sądu państwo norweskie za łamanie praw człowieka, skarżąc się na złe warunki odbywania kary. Jego skargę odrzucił również Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
Jak podaje RMF FM, Breivik twierdzi, że więzienie sprawia mu katusze i doskwierają mu negatywne skutki izolacji. Co więcej, jego obrońca Oystein Storrvik zwraca uwagę, że warunki przetrzymywania nie zmieniły się od ostatniej skargi na złe traktowanie. Twierdzi, że środki wyrównawcze przy tak długiej izolacji nie są skuteczne.
Jego najmłodsza ofiara miała 14 lat. Ostatnią była 16-letnia dziewczyna. Dwukrotnie strzelił jej w pierś, a następnie w głowę – przypomina rmf24.pl.
Źródło zdjęcia:
Czarna dziura Sagittarius A* i nowe badania
NASA zbuduje reaktor jądrowy na Księżycu.
Tama Trzech Przełomów zostanie przyćmiona. Chiny budują
Ciekawostki o pączkach i Tłustym Czwartku
Szpital Bielański i pionierskie zabiegi ratujące życie nienarodzonych dzieci
Kolejni badacze ogłaszają testy leku na raka.