Omuamua - nowe odkrycie w kosmosie
Oumuamua (“pierwszy posłaniec”) to tajemnicze ciało niebieskie odkryte 2,5 roku temu. Czym naprawdę jest 1I/ʻOumuamua? Wiadomo było jedynie, że to pierwszy w historii zaobserwowany obiekt, który przybył do Układu Słonecznego z innego systemu planetarnego. Początkowo sądzono, że to kometa. Zagadką była jednak zmiana kierunku lotu wraz ze zbliżaniem się do Słońca i brak ogona charakterystycznego dla komet. Naukowcy opublikowali właśnie nowe informacje na temat tajemniczego obiektu i wywrócili dotychczasową wiedzę do góry nogami.
Początkowo uznawano ją za asteroidę o cechach komety, za żagiel słoneczny obcej cywilizacji, fragment planety, aż w końcu uznano za kometę o specyficznych właściwościach – przypomina „Wirtualna Polska”.
Dwóch badaczy ogłosiło, że Oumuamua to kosmiczna góra lodowa. Zdaniem geofizyka Darryla Seligmana z Uniwersytetu Chicago i astronoma Gregory’ego Laughtona, nie składa się jednak z wody, a jest zbudowana z wodoru. Początkowo twierdzono, że „pierwszy posłaniec” jest fragmentem asteroidy lub planety, ale wspomniani badacze nie zgadzają się z tą teorią.
Ich zdaniem Oumuamua pochodzi z „miejsca i czasu w którym gwiazdy i planety jeszcze nie istniały“. Może to być wodorowa struktura „nienaruszona od czasów Wielkiego Wybuchu”. Dr Seligman zapowiedział, że taką hipotezę uda się jednak potwierdzić dopiero wtedy, gdy wykryte zostaną kolejne tego typu obiekty.
Jak tłumaczy “National Geographic”, to dlatego tak trudno było dostrzec ten kosmiczny obiekt za pomocą teleskopów. Zamrożony wodór molekularny (H2) powstaje w temperaturze -259.14 st. C, a podczas sublimacji (przejście ze stanu stałego do gazowego z pominięciem płynnego) nie pojawia się żadne światło. Co więcej, produkt także nie odbija światła.
Niedawno Yun Zhang z Chińskiej Akademii Nauk i Douglas N. C. Lin z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis ogłosili, że odkryli skąd wziął się niezwykły kształt tego ciała niebieskiego. Ich zdaniem, podczas „zbliżenia” do macierzystej gwiazdy oddzieliły się od niego niewielkie fragmenty. Pod wpływem sił pływowych opadły na przeciwległe końce obiektu, formując go i nadając mu kształt cygara. Zagadką wciąż pozostaje „przyspieszenie niegrawitacyjne” obiektu. Podejrzewano, że uwalnia się z niego gaz, który po ogrzaniu przez mijane gwiazdy działa jak silnik rakietowy. Problem w tym, że jak na razie nie zaobserwowano wydzielania się gazu na Oumuamua.
Źródło zdjęcia:
Czarna dziura Sagittarius A* i nowe badania
NASA zbuduje reaktor jądrowy na Księżycu.
Tama Trzech Przełomów zostanie przyćmiona. Chiny budują
Ciekawostki o pączkach i Tłustym Czwartku
Szpital Bielański i pionierskie zabiegi ratujące życie nienarodzonych dzieci
Kolejni badacze ogłaszają testy leku na raka.