Czy grypa hiszpanka może wrócić? Nowe informacje i badania naukowe nad wirusami.
Epidemia hiszpanki zmasakrowała ludzkość w latach 1918-1919, a liczba chorych prawdopodobnie przekroczyła pół miliarda ludzi. Śmiertelność potęgowało osłabienie płuc, które czyniło organizm podatnym na inne infekcje. Czy dzisiaj poradzilibyśmy sobie z tak zabójczym patogenem jak grypa hiszpanka? Niestety, być może wkrótce będziemy mieli okazję się o tym przekonać.
Hiszpanka była pierwszą i najtragiczniejszą pandemią grypy w XX wieku. Została wywołana przez wirus grypy typu A, subtypu A/H1N1. Charakteryzował się on niezwykłą wirulencją, czego konsekwencją była nadzwyczaj wysoka śmiertelność wśród zarażonych – opisuje dr hab. n. biol. Lidia Brydak. (Puls Medycyny)
Adiunkt Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP w Warszawie dr Paweł Grzesiowski ostrzega, że grypa hiszpanka może powrócić w naturalny sposób, ponieważ wirusy mutują i średnio co 50-100 lat pojawia się szczep pandemiczny. Zwraca także uwagę, iż zabójcze szczepy wirusów krążą wśród zwierząt i w każdej chwili mogą zaatakować ludzi. Jego zdaniem, kolejna taka pandemia wydarzy się na pewno. Nie da się jednak przewidzieć, kiedy nastąpi atak, ale można się przygotować do walki.
Grzesiowski na łamach „Wprost” uspokaja, że dzisiaj śmiertelność na hiszpankę nie byłaby tak wysoka jak 100 lat temu ze względu na obecny poziom rozwoju medycyny oraz dostępne antybiotyki. Przypomniał, że możemy w trzy miesiące przeanalizować strukturę genetyczną wirusa i ruszyć z produkcją szczepionki. Gdy zaatakowała “hiszpańska grypa”, wykrycie patogenu odpowiedzialnego za epidemię zajęło 12 lat. Prasa zalecała wówczas jedzenie kaszy i spacery.
Wirus hiszpanki nie zniknął całkowicie. Patogen przetrwał m.in. w chłodniach w tkankach płucnych żołnierzy, którzy zmarli na hiszpankę w 1918 roku. Patolog Johan Hultin odkrył go także w zwłokach Inuitów z wioski Brevig Mission na Alasce, którzy zostali pochowani w wiecznej zmarzlinie. Naukowcy przebadali go i postanowili przywrócić do życia.
W 2014 roku wirus hiszpańskiej grypy zmartwychwstał w laboratorium CDC (Centrum Kontroli i Prewencji Chorób). Naukowcy pod kierownictwem dr Terrence’a Tumpeya odtworzyli patogen (97% zgodności z oryginałem) na podstawie ptasiej grypy występującej u dzikich kaczek, mnożąc go na pożywce i przywracając jego zabójcze właściwości. Odkryli, że wirus mutuje i wystarczy 25-30 zmian w aminokwasach w proteinie, by stał się masowym mordercą ludzi i zwierząt.
Badania wirusa grypy hiszpanki od kilku lat są prowadzone m.in. w Uniwersytecie Wisconsin-Madison. Naukowcy nie ukrywają, że chociaż zachowują najwyższe środki bezpieczeństwa, ryzyko jest duże, a mikrob wciąż mutuje. Zapewniają jednak, że ich praca pozwoli opracować nowe leki i szczepionki, a być może zapobiegną ewentualnej pandemii wywołanej przez wirusy ptasiej grypy. Jak podkreśla prof. Yoshihiro Kawaoka z Uniwersytetu w Wisconsin-Madison, wystarczy kilka zmian w genomie ptasiej grypy, by stała się zabójcza dla ludzi, więc musimy poznać jego mechanizmy adaptacyjne.
Badania takie jak nasze, mogą się okazać pomocne dla osób planujących działania na wypadek epidemii. Podejmując decyzje będą mogli opierać się nie na przypuszczeniach, ale na naukowych faktach. Dlatego nasza praca przynosi efekty, które w żaden inny sposób nie mogą być osiągnięte – broni swojej pracy profesor Yoshihiro Kawaoka. (The Independent)
Źródło zdjęcia:
Czarna dziura Sagittarius A* i nowe badania
NASA zbuduje reaktor jądrowy na Księżycu.
Tama Trzech Przełomów zostanie przyćmiona. Chiny budują
Ciekawostki o pączkach i Tłustym Czwartku
Szpital Bielański i pionierskie zabiegi ratujące życie nienarodzonych dzieci
Kolejni badacze ogłaszają testy leku na raka.