Pedofilia w Niemczech i ujawniona potworna afera
Pedofilia w Niemczech przez 30 lat LEGALNA? Władze Berlina i seksuolog Helmut Kentler (1928-2008) w ogniu krytyki. Ujawniono, że w latach 70. rozpoczęto eksperyment, w ramach którego dzieci odebrane rodzinom z problemami lub żyjące na ulicach Berlina Zachodniego, trafiały do opiekunów zastępczych ze skłonnościami pedofilskimi, na których ciążyły zarzuty za przestępstwa seksualne.
Jak pisze tvn24.pl, argumentowano, iż pedofile mając dzieci pod opieką nie szukali nowych ofiar, a dzieci nie trafiały na ulice. Co więcej, „Kentler nie uważał kontaktów między dziećmi i dorosłymi za szkodliwe”, a swój eksperyment traktował jako „możliwość społecznej integracji”. Zyskał pozwolenie urzędników i polityków w Berlinie. a jego pomysł zaakceptowały również okręgowe Jugendamty.
Niemieckie media piszą o ofiarach, które po latach przerywają milczenie i ujawniają jak były krzywdzone. Badacze z Uniwersytetu w Hildesheim obarczają winą jednak nie tylko seksuologa i zwyrodnialców, ale przede wszystkim władze Berlina, urzędy ds. młodzieży oraz instytucje edukacyjne i naukowe. Podają, że sygnały ostrzegawcze o zbrodniach były ignorowane, a proceder trwał do 2003 roku. Berlińska senator ds. młodzieży i dzieci Sandra Scheeres (SPD) nazwała odkrycia autorów raportu „szokującymi i przerażającymi”.
Jak do tej pory nikt, żaden pedofil ani urzędnik. nie poniósł kary. Sam Helmut Kentler zmarł w 2008 roku, natomiast przestępstwa uległy przedawnieniu.
Liczba ofiar do dziś nie została określona. Wiadomo natomiast, że jednym ze sprawców był Fritz H., a pod jego opieką w ciągu kilkunastu lat znajdowało się co najmniej dziesięcioro dzieci, w tym jedno z wieloma niepełnosprawnościami, które zmarło będąc pod jego opieką.
Kolejne ofiary zwyrodnialców zaczynają mówić o swoim dramacie i zrujnowanym życiu. 40-letni mężczyzna o imieniu Marco w rozmowie z Deutsche Welle przyznał, że Fritz H. molestował go przez wiele lat, a horror zaczął się, gdy był 9-latkiem.
Fritz przychodził nocą do jego pokoju. Mówił, że tak synkowie okazują tacie miłość, że to normalne. I tak przez lata, aż Marko zaczął się bronić. Wtedy zastąpił go Sven, na kilka następnych lat – pisze polityka.pl
TVN24.pl donosi, że niemieccy Zieloni chcieli usunąć paragrafy 174 i 176 z niemieckiego kodeksu karnego zakazują kontaktów płciowych z dziećmi poniżej 14. roku życia. Zwolennicy zmian w kodeksie chcieli utrzymać kary tylko w przypadku stosowania przemocy.
Media przypominają również kim był Helmut Kentler. Uznawano go Niemczech za autorytet w dziedzinie seksuologii. Kierował katedrą pedagogiki socjalnej na uniwersytecie w Hanowerze, pracował w kościelnych instytucjach dla młodzieży, a także był biegłym sądowym w sprawach o wykorzystywanie seksualne dzieci. Jak dodaje „Polityka”, twierdził, że sam proces w sądzie jest dla dziecka bardziej traumatyczny niż wykorzystanie przez zwyrodnialca. Brylował w mediach, stał się wręcz celebrytą i szczycił się znajomościami w kręgach politycznych.
Na fali wyzwolenia obyczajowego oraz rewolucji seksualnej w latach 60. mógł wypłynąć i głosić np., że „nie ma dowodów, by stosunki płciowe szkodziły dzieciom”. Jego zdaniem bardzo bliskie kontakty były formą odwdzięczania się za opiekę.
To, co szokuje dziś, pod koniec lat 60., na fali rewolucji seksualnej, było uznawane za nowatorskie. W wielu krajach i środowiskach pojawił się pomysł zdepenalizowania pedofilii. W RFN powstała Grupa Robocza ds. Studiów nad Pedofilią, której członkiem rady zostaje Helmut Kentler (w przyszłości dwóch jej członków zostanie skazanych za pedofilię) – polityka.pl
Źródło zdjęcia:
Czarna dziura Sagittarius A* i nowe badania
NASA zbuduje reaktor jądrowy na Księżycu.
Tama Trzech Przełomów zostanie przyćmiona. Chiny budują
Ciekawostki o pączkach i Tłustym Czwartku
Szpital Bielański i pionierskie zabiegi ratujące życie nienarodzonych dzieci
Kolejni badacze ogłaszają testy leku na raka.