Dlaczego kosmici omijają nasz Układ Słoneczny i Ziemię?
Czy kosmici istnieją? Ernico Fermi zapisał się na stałe w historii astronomii, chociaż zawodowo nie miał z nią za wiele wspólnego. W 1950 roku w prywatnej rozmowie w Los Alamos National Laboratory zadał słynne pytanie „gdzie oni są?”. Owocem tego pytania jest paradoks Fermiego. Rozmiar widzialnego wszechświata sprzyja teoriom o istnieniu pozaziemskich cywilizacji. Szacujemy, że istnieją nawet 2 biliony galaktyk, co daje kwadryliony gwiazd i kwintyliony planet. Sam wszechświat ma prawie 14 miliardów lat i ponad 90 miliardów lat świetlnych, rozszerzając się z prędkością 73,3 km/s. Można więc założyć, że kosmici istnieją, a na innych planetach rozwijają się cywilizacje technologiczne. Co więcej, w 2013 roku Rogier Braakman i Eric Smith z Instytutu Santa Fe opublikowali interdyscyplinarną pracę. Stwierdzili w niej, że istnienie życia we wszechświecie przy odpowiednich warunkach jest wręcz nieuniknione.
Teoretycznie w kosmosie jest więc dość tłoczno. Obliczono, wykorzystując zmodyfikowane równanie Drake’a, że Wszechświat może zamieszkiwać nawet 5 milionów cywilizacji inteligentnych istot. W takim razie gdzie oni są? Być może kosmici ignorują Ziemię, bo nie przypadło im do gustu nasze Słońce.Zdaniem naukowców, nasza gwiazda to żółty karzeł, który ze względu na krótki czas życia nie jest atrakcyjny dla pozaziemskiego życia. Badacze Jacob Haqq-Misra i Thomas J. Fauchez na łamach „Astrophysical Journal” teoretyzują, że kosmiczny przybysze bardzo ostrożnie wybierają układy gwiezdne, które odwiedzają i omijają gwiazdy takie jak nasze Słońce.
Zdaniem naukowców, chociaż naszemu Słońcu zostało jeszcze ok. 6 miliardów lat życia, to kosmici wolą raczej kierować się w stronę pomarańczowych karłów i czerwonych karłów. Pierwsze mogą „żyć” 30 mld lat, czas istnienia drugich szacuje się w bilionach lat.
Haqq-Misra i Fauchez policzyli, ile czasu potrzebowałaby obca cywilizacja, by skolonizować całą galaktykę. Pod warunkiem, że zasiedlałaby wyłącznie nadające się do życia planety krążące wokół pomarańczowych i czerwonych karłów. Przy ostrożnych szacunkach dotyczących możliwych do przebycia odległości, byłoby to 2 mld lat. Jednak – w znacznie mniej prawdopodobnym scenariuszu – gdyby kosmici dysponowali technologiami pozwalającymi im przebyć dystanse mierzone w dziesiątkach lat świetlnych, wówczas ich ekspansja postępowałaby znacznie szybciej. Na skolonizowanie galaktyki wystarczyłoby im 2 mln lat – wyjaśnia National Geographic.
Haqq-Misra i Fauchez twierdzą, że prawdopodobnie istnieje „Galaktyczny Klub małej masy” ang. „low-mass Galactic Club”). Zwracają uwagę, że być może już jakaś cywilizacja dokonuje kolonizacji Drogi Mlecznej, ale na razie po prostu jesteśmy przez nią ignorowani.
Źrodło: arXiv.org, Universe Today, National Gegraphic
Źródło zdjęcia:
Czarna dziura Sagittarius A* i nowe badania
NASA zbuduje reaktor jądrowy na Księżycu.
Tama Trzech Przełomów zostanie przyćmiona. Chiny budują
Ciekawostki o pączkach i Tłustym Czwartku
Szpital Bielański i pionierskie zabiegi ratujące życie nienarodzonych dzieci
Kolejni badacze ogłaszają testy leku na raka.