Wulkan Grímsvötn i erupcja w 2011 roku
Islandia i możliwa erupcja wulkanu. Potwierdzono, że w ciągu najbliższych tygodni może nastąpić wybuch wulkanu Grímsvötn. Zagrożenie jest na tyle poważne, że podniesiono już alarm dla lotnictwa z zielonego na żółty. Co więcej, Islandzkie Biuro Meteorologiczne (IMO) informuje, że niebezpiecznie rośnie aktywność sejsmiczna i geotermalna w rejonie kaldery oraz podnosi się poziom wody w jeziorze subglacjalnym pod lodowcem. Następuje również deformacja kaldery i to w większym stopniu, niż podczas ostatniej erupcji w 2011 roku. Nie oznacza to jednak, że wybuch jest nieunikniony.
Kolejną wskazówką, że erupcja jest blisko stanowi poziom wody w jeziorze subglacjalnym, który jest porównywalny z poziomem sprzed powodzi w 2004 i 2010 roku. Wybuch Grímsvötn sprawia, że lodowiec topnieje, a unosząca się czapa lodowa powoduje powodzie – pisze Wirtualna Polska.
Już w czerwcu 2020 roku profesor geofizyki Magnús Tumi Guðmundsson prognozował, że może nastąpić wybuch wulkanu Grímsvötn. Podkreślał, że jego dotychczasowe erupcje miały raczej średnią moc, a do tego znajduje się daleko od obszarów zamieszkałych. Istnieje jednak ryzyko, że pył wulkaniczny opadnie w miejscach, gdzie mógłby zaszkodzić ludziom i zwierzętom gospodarskim. Może też wywołać powodzie lodowcowe (jökulhlaup).
Grímsvötn ( (1725 m n.p.m.) to piąty pod względem wysokości wulkan w Europie. Znajduje się pod pokrywą lodowca Vatnajökull i jest to jeden najbardziej aktywnych wulkanów na Islandii. Pokazał swoją moc, gdy doszło do jego erupcji w 2011 roku, paraliżując ruch lotniczy nad Grenlandią, Szkocją i Norwegią. Wyrzucona wtedy chmura pyłu osiągnęła wysokość 20 kilometrów.
W 2011 roku wulkan Grimsvotn wybuchł na poziomie VEI4. WWulkan ten niewątpliwie ma potencjał do kolejnej stratosferycznej erupcji. Co jest nieco pocieszające, z historii wiadomo, że erupcje wulkanu Grimsvotn nie trwają zwykle wiele miesięcy, a raczej kilka dni – podaje portal Zmiany na Ziemi.
Media przypominają również wybuch wulkanu Eyjafjallajökull na Islandii, który sparaliżował ruch lotniczy niemal w całej Europie w 2010 roku. Dziennie odwoływano wówczas 20 tysięcy lotów dziennie, a linie lotnicze straciły 170 miliardów euro na dobę.
Źródło zdjęcia:
Czarna dziura Sagittarius A* i nowe badania
NASA zbuduje reaktor jądrowy na Księżycu.
Tama Trzech Przełomów zostanie przyćmiona. Chiny budują
Ciekawostki o pączkach i Tłustym Czwartku
Szpital Bielański i pionierskie zabiegi ratujące życie nienarodzonych dzieci
Kolejni badacze ogłaszają testy leku na raka.