NASA i nieudany start rakiety Northrop Grumman's Antares - kosmiczna toaleta została na Ziemi
Jak astronauci na stacji kosmicznej załatwiają potrzeby fizjologiczne? NASA również się nad tym zastanawia i chce usprawnić korzystanie z toalety w kosmosie. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) otrzyma znaczący upgrade. Amerykańska agencja kosmiczna planuje wysłać astronautom nowoczesną ubikację przystosowaną do załatwiania się bez grawitacji (zero-gravity toilet).
Kosmiczna toaleta jest wyposażona w specjalny system zasysający. W przeciwieństwie do prototypu, tym razem agencja zapewnia, że urządzenie będzie komfortowe także dla kobiet, o co zabiegała kierowniczka projektu NASA Advanced Exploration Systems Logistics Reduction Melissa McKinley. Kluczowym elementem jest dążenie do optymalizacji masy i użycia energii, które są bardzo ważnymi elementami projektu statku kosmicznego.
Wyobraźcie sobie, że macie odkurzacz zamontowany w sedesie. Włączasz wielki wentylator, który wciąga wszystko co wydalisz – opisuje nową toaletę astronautka Jessica Meir. (BBC)
Toaleta nosi nazwę Universal Waste Management System (UWMS) i jest wykonana z tytanu. Dla zachowania prywatności jest umieszczona w specjalnej kabinie. Będzie w inteligentny sposób zasysała produkty ludzkiej przemiany materii, a ciąg powietrza prześle mocz i kał do osobnych pojemników, o co zadba wydrukowany w 3D tytanowy separator z dwoma wentylatorami. Urządzenie jest tak zaprojektowane, że „dwójeczkę” i “jedyneczkę” można robić jednocześnie. Przepływ powietrza uruchamiany jest automatycznie po podniesieniu pokrywy toalety, co pomaga także w kontroli zapachów.
Toaleta UWMS jest wyposażona w specjalny lejek na mocz. Do tego zamontowano uchwyty na stopy i ręce, by poradzić sobie z brakiem grawitacji podczas wydalania. Co więcej, urządzenie jest w stanie oczyścić zużytą wodę i mocz zgodnie z zasadą „dzisiejsza kawa jest jutrzejszą kawą”.
Nowoczesna kosmiczna toaleta waży 45 kilogramów i 71 centymetrów wysokości. Model jest 65% mniejszy i 40% lżejszy od toalet, z których teraz astronauci korzystają w kosmosie – pisze BBC.
Koszt budowy urządzenia i wysłania go w kosmos wynosi 23 miliony dolarów. Prace nad nim trwały 6 lat. BBC podaje, że umieszczenie go na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej to dopiero pierwszy krok i początek 3-letnich testów w warunkach mikrograwitacji. NASA zapowiada, że jeśli nowa technologia się sprawdzi, to futurystyczna ubikacja będzie wykorzystana w przyszłych misjach księżycowych i zostanie zamontowana w kapsule Orion. Agencja kosmiczna chwali się, że projektanci spędzili mnóstwo czasu na konsultacjach z astronautami, by toaleta była wygodniejsza w siedzeniu, a odpływ lepiej odprowadzał nieczystości.
Toaleta miała polecieć w kosmos na pokładzie kapsuły ładunkowej Northrop Grumman Cygnus w ramach rutynowej misji zaopatrzeniowej. Start był planowany w czwartek z Wallops Island (Virginia). Misja została jednak przerwana na 3 minuty przed startem z powodu problemów technicznych.
Źródło zdjęcia:
Czarna dziura Sagittarius A* i nowe badania
NASA zbuduje reaktor jądrowy na Księżycu.
Tama Trzech Przełomów zostanie przyćmiona. Chiny budują
Ciekawostki o pączkach i Tłustym Czwartku
Szpital Bielański i pionierskie zabiegi ratujące życie nienarodzonych dzieci
Kolejni badacze ogłaszają testy leku na raka.