Niemieccy zbrodniarze wojenni. Generał SS Franz Huber zrobił karierę po wojnie. Odpowiadał za śmierć dziesiątek tysięcy osób
Gdy II wojna światowa dobiegła końca, wiele osób miało nadzieję, że niemieccy kaci i zbrodniarze wojenni zostaną przykładnie ukarani. Tak się jednak w wielu przypadkach nie stało, czego przykładem jest SS-Brigadeführer i Generalmajor Policji generał Franz Huber. Nie dość, że uniknął kary za zbrodnie, to jak ujawnili dziennikarze śledczy magazynu ARD „Report Muenchen” na podstawie nieznanych dotąd dokumentów odtajnionych przez Federalną Służbę Informacyjną (BND), robił po wojnie karierę w wywiadzie. USA i Niemcy skutecznie uchroniły go przed wymiarem sprawiedliwości.
Franz Josef Huber w 1938 roku, po Anschlussie Austrii przez III Rzeszę, został wysłany do Wiednia i został tam szefem Gestapo. Jednym z jego pierwszych zadań na tym stanowisku było wysłanie członków społeczności żydowskiej do obozu koncentracyjnego Dachau. Podlegało mu 900 podwładnych, którzy odpowiadają za tortury i brutalne przesłuchania ok. 50 tysięcy osób.
Historyk Stefan Meining w niemieckim radiu ARD przypomniał, że Franz Huber „nie był jakimś drobnym mordercą z Gestapo, ale generałem SS, który poruszał się w najgłębszych kręgach nazistowskiego aparatu terroru”. Podkreślił, że zbrodniarz doprowadził do śmierci dziesiątek tysięcy Żydów i przeciwników reżimu nazistowskiego.
Kierował tzw. centralnym urzędem ds. emigracji ludności żydowskiej, który został stworzony w Wiedniu przez Eichmanna. Austriacki historyk Thomas Mang twierdzi, że Huber był tym samym „bezpośrednio odpowiedzialny za masowe deportacje ludności żydowskiej Wiednia” – podaje tvp.info.
Alianci byli świadomi co Franz Josef Huber miał na sumieniu, gdy aresztowano go w maju 1945 roku. Więziony był przez 3 lata, ale Amerykanie uznali go za pożytecznego i został oczyszczony z zarzutów. Amerykański śledczy napisał nawet, że Franz Huber był “uczciwym, rzeczowym i bezstronnym policjantem, który wykonywał swoje obowiązki bez partyjnych uprzedzeń i uprzedzeń rasowych i politycznych, nie był zwolennikiem ideologii partii nazistowskiej”. Uznano go w dokumentacji za “człowieka godnego zaufania”. Jak podaje The New York Times, podczas przesłuchań przyznał się nawet, że wizytował obozy koncentracyjne Sachsenhausen, Mauthausen i Dachau, ale nie widział tam nigdy okrucieństwa, a jedynie “przestrzeganie praw człowieka na najwyższym poziomie”. Co więcej, ten bliski współpracownik Adolfa Eichmanna twierdził, że nie wiedział nic o eksterminacji Żydów aż do 1944 roku.
Stany Zjednoczone wywierały również nacisk na władze niemieckie, aby Franz Huber został poddany szybkiej denazyfikacji, która zakończyła się krótkim okresem próbnym i grzywną – pisze Onet.pl.
Wkrótce Huber rozpoczął współpracę z zachodnioniemieckim wywiadem. Z odtajnionych raportów wynika, że z jego “eksperckiej wiedzy” korzystały m.in. służby amerykańskie.
Zbliżała się zimna wojna i służby RFN szukały przede wszystkim twardych antykomunistów. Niestety bardzo często szukali i znajdowali takich ludzi wśród dawnych nazistów – powiedział ARD historyk Bodo Hechelhammer. (O2.pl)
Jednym z pierwszych powojennych zadań Hubera było wyśledzenia Heinricha Mullera, szefa Gestapo, który zniknął w 1945 roku i oficjalnie został uznany za zmarłego. Źródła historyczne nie podają, czy ta misja okazała się sukcesem.
Oficjalnie Franz Josef Huber pracował w sektorze prywatnym, ale tak naprawdę od 1955 r. do 1967 r. był zatrudniony przez zachodnioniemiecki wywiad BND. W końcu jednak uznano, że gdyby ujawniono informacje na jego temat, podważyłoby to zaufanie społeczeństwa do ówczesnej władzy. Jednocześnie blokowano próby jego ekstradycji do Austrii (w 1953 r. miał tam zostać osądzony za zbrodnie wojenne) oraz próby postawienia go przed sądem przez osoby ocalałe z Holokaustu. Potwierdzono, że przed wymiarem sprawiedliwości chroniły go służby USA i Niemiec.
Chociaż nie jesteśmy nieświadomi niebezpieczeństw związanych z zabawą z generałem gestapo, to na podstawie posiadanych przez nas informacji uważamy, że Huber może zostać wykorzystany – napisano w notatce CIA w 1953 roku. (The New York Times)
Franz Huber przeszedł na emeryturę w 1967 roku. Do śmierci w wieku 73 lat pobierał emeryturę urzędniczą i bezkarnie mieszkał z rodziną w Monachium pod własnym nazwiskiem.
Deutsche Welle przypomina, że organizacja Gehlena, czyli utworzona w czerwcu 1946 niemiecka agencja wywiadowcza pod przewodnictwem byłego szefa Abteilung Fremde Heere Ost Reinharda Gehlena, zatrudniała zbrodniarzy wojennych. Wśród jej pracowników znalazło się wielu nazistów, byłych członków SS, SD, Gestapo i oficerów Wehrmachtu.
Wielu nazistów skorzystało z faktu, że pojawiło się zagrożenie ze strony komunistów i zaoferowało swoje usługi wywiadom USA i Niemiec, unikając odpowiedzialności za zbrodnie i dostając wysokie pensje za swoją pracę – przypomina prof. Shlomo Shpiro z Bar-Ilan University. (nytimes.com)
Źródła: The New York Times, ARD. BBC, Onet
Źródło zdjęcia:
Czarna dziura Sagittarius A* i nowe badania
NASA zbuduje reaktor jądrowy na Księżycu.
Tama Trzech Przełomów zostanie przyćmiona. Chiny budują
Ciekawostki o pączkach i Tłustym Czwartku
Szpital Bielański i pionierskie zabiegi ratujące życie nienarodzonych dzieci
Kolejni badacze ogłaszają testy leku na raka.