Pluskwy w Katowicach - kolejne osiedla walczą z plagą
Pluskwy w Polsce wracają, choć jeszcze kilka lat temu wydawało się, że problem tych stawonogów został rozwiązany. Tym razem opanowują Katowice. Jak podaje portal katowice24.info, Załęże, Szopienice, os. Tysiąclecia, Zawodzie, Ligota to tylko niektóre z dzielnic, w których rozmnożyły się pluskwy. Co gorsza, eksperci twierdzą, że jest to plaga nie do powstrzymania, ponieważ z rynku wycofano preparaty, które skutecznie zwalczały te owady.
Wspomniany portal przypomina, że to mit, iż pluskwiaki lęgną się wyłącznie w miejscach brudnych i zaniedbanych. Możemy przynieść pluskwę z hotelu, sklepu, kina, złapać je w tramwaju lub autobusie. Problemem staje się też trend zbierania rzeczy ze śmietników, który promują kolejne grupy w mediach społecznościowych. Przyniesienie mebli ze śmietnika to jak zaproszenie pluskwiaków do domu. Problemem mogą okazać się jednak także nowe meble, bo jak podaje Dziennik Zachodni, jedna z internautek kupiła łóżko z dzikimi lokatorami popularnym w salonie meblowym w Gliwicach.
Najprawdopodobniej przyniesienie starej wersalki było przyczyną pojawienia się pluskiew w jednym z mieszkań przy ul. Cynkowej w Zawodziu. Łącznie zapluskwione zostały trzy lokale. Interweniowali KZGM i MOPS, którego przedstawiciele przekonali lokatorów do wyrzucenia wersalki. W tym przypadku dwukrotne zabiegi dezynsekcji pomogły i problem na razie nie wrócił – opisuje portal Katowice24.info.pl.
Pluskwiaki pojawiły się też w około 6 mieszkaniach komunalnych na os. Tysiąclecia (u. Piastów, u. Mieszka I) i Załężu. Z kolei w Szopienicach pojawiają się stale w trzech tych samych mieszkaniach. Podobnie jak w jednym w Ligocie.
Narcyz Staszewski, który od lat zajmuje się dezynsekcją, zwraca uwagę, że jeszcze kilka lat temu na rynku były dostępne środki skutecznie zwalczające pluskwy. Unia Europejska zabroniła jednak sprzedawania preparatów opartych na chlorpiryfosie. Obecnie nawet kilkukrotna dezynsekcja mieszkania może okazać się nieskuteczna. Co więcej, pluskwy w ostatnich latach uodporniły się na stosowane przeciwko nim środki chemiczne.
Pluskwa żywi się krwią ludzi i zwierząt, żerując głównie nocą, największą aktywność wykazując od 1 do 5 rano, czyli podczas najgłębszej fazy snu człowieka. W dzień kryje się np. w zgięciach materacy, tapicerce, szczelinach mebli i podłóg czy za tapetami. Do ofiary przyciąga pluskwę wydychany dwutlenek węgla i substancje wydzielane przez skórę.
Dorosła pluskwa przypomina pestkę jabłka. Dojrzały osobnik mierzy ok. 5 mm. Jest owalny i płaski, co pozwala mu się kryć w najwęższych zakamarkach. Insekty nie mają skrzydeł, ani zdolności skakania, a ich pancerz jest niezwykle twardy. Przed jedzeniem pasożyty są przezroczyste i trudne do zauważenia. Po posiłku ich odwłok rozdyma się i nabiera brunatnego koloru – opisuje Medicover.
Ugryzienie pluskwy nie jest bolesne, ponieważ insekt wpuszcza do rany substancję przeciwbólową. Pojawiają się jednam zmiany skórne, najczęściej w postaci swędzących czerwonych plamek, grudek lub bąbli. Wykwity często występują w liniach po trzy (po angielsku określane jako mianem breakfast, lunch, dinner).
Ugryzienie pluskwy nie jest groźne, lecz u osób z alergiami lub mocno pogryzionych mogą pojawić się np. pokrzywka, gorączka, uczucie osłabienia i rozbicia. Co gorsza, jeśli ktoś jest gryziony przez pluskwy regularnie, mogą wystąpić nawet urazy psychiczne. Mowa o urojeniach dotyczących ciągłej obecności pasożytów na ciele i związanych z tym zaburzeń snu.
Źródło zdjęcia:
Czarna dziura Sagittarius A* i nowe badania
NASA zbuduje reaktor jądrowy na Księżycu.
Tama Trzech Przełomów zostanie przyćmiona. Chiny budują
Ciekawostki o pączkach i Tłustym Czwartku
Szpital Bielański i pionierskie zabiegi ratujące życie nienarodzonych dzieci
Kolejni badacze ogłaszają testy leku na raka.