Jak tonie człowiek? Opis i WIDEO jak wygląda utonięcie i śmierć pod wodą

Służby i media każdego roku proszą o rozwagę nad wodą, realizowane są kampanie społeczne, ale statystyki utonięć w Polsce nadal mrożą krew w żyłach. Apele nie pomagają, więc kolejne źródła publikują opisy i nagrania wideo przedstawiające jak wygląda utonięcie i jak umiera tonący człowiek. Taka śmierć w rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej niż w filmach.

Ile osób w Polsce tonie każdego roku? W 2018 roku z powodu utonięcie zmarło 545 osób, w 2019 roku było to 456 ofiar śmiertelnych. W wielu przypadkach to nie woda zabija, lecz brak rozsądku. Jak podają źródła, ok. 20% utonięć następuje po zażyciu narkotyków lub spożyciu alkoholu. Wiele osób wchodzi też zimą na lód, lekceważąc zagrożenie. Jak wygląda śmierć w wodzie? Portal.abczdrowie.pl opublikował artykuł, w którym ze szczegółami opisano jak umiera tonący człowiek i jak wygląda utonięcie. Portal Healthline opisuje taką śmierć jako pewien rodzaj uduszenia.

Policyjne statystyki utonięć w Polsce mówią same za siebie. W roku 2018 utonęło 545 osób. Rok wcześniej – 457. W 2016 – 504, w 2015 – 573 osoby. Statystycznie najczęściej toną mężczyźni po 30 r.ż. Kobiety zwykle stanowią niespełna 10 proc. ofiar – podaje portal.abczdrowie.pl

Wśród najczęstszych przyczyn utonięć wymienia się:
  • Spożywanie alkoholu, który osłabia koordynację.
  • Wypadki podczas żeglowania.
  • Znęcanie się nad dziećmi lub zaniedbania.
  • Wypadki podczas nurkowania.
  • Zmęczenie i wyczerpanie
  • Zażywanie narkotyków.
  • Nieumiejętność pływania.
  • Nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa.
  • Skurcze mięśni i żołądka.
  • Udar mózgu lubi zawał serca , podczas gdy ofiara znajduje się w wodzie.
  • Uraz głowy i szyi podczas uprawiania w sportach wodnych.
  • Próby samobójcze.
  • Pływanie bez nadzoru.
Utonięcie – cicha śmierć jak z horroru

W filmach widzimy jak tonące osoby krzyczą o pomoc i machają rękami. Policjant Henryk Pach wyjaśnia, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, a „człowiek tonie po cichu”. Ratownicy opisują ruchy osób opadających na dno jako “wspinaczkę po drabinie”. Pach opisał jak tonąca osoba składa się w scyzoryk, zwija się na dnie jak embrion. Kwp Olsztyn w filmie w ramach kampanii „Zobacz. Przeżyj” podaje, że zanim tonąca osoba straci przytomność, mija nawet 5 minut.

Człowiek tonie bezgłośnie. Nikt na brzegu nie usłyszy wołania o pomoc, gdy usta i płuca wypełniają się wodą. Może ktoś dostrzeże nieporadne machanie rękami i rozpaczliwą próbę utrzymania się na powierzchni. Przerażający jest również fakt, że osoba tonąca zachowuje świadomość jeszcze przez kilka minut, kiedy leży już na dnie. Nie może się ruszyć i wie, że umiera – opisuje wrocławska policja.

Pierwszy etap tonięcia to zachłyśnięcie wodą. Człowiek wpada w panikę, podejmuje próby wstrzymania oddechu (świadomy opór), a w organizmie zaczyna spadać poziom tlenu, wzrasta stężenie dwutlenku węgla. Organizm próbuje się bronić, wymusza odruch oddechu, a tonący połyka wodę.

Jeśli głowa znajdzie się pod powierzchnią wody, zalewane są drogi oddechowe, w końcu tlen nie jest dostarczany do serca. Mogą wystąpić objawy przypominające drgawki.

Następuje niedrożność dróg oddechowych, postępuje niedotlenienie mózgu, wiotczeją mięśnie. Już po 3 minutach zaczyna się niedotlenienie mózgu i dochodzi do jego nieodwracalnych uszkodzeń. W końcu następuje śmierć z powodu niedotlenienia tkanek i zatrzymania oddechu. Komory serca mogą jeszcze trzepotać nawet do kilkunastu minut, widoczne jest drżenie mięśni (drgawki toniczne).

Krew wchłania wodę zalewającą płuca. Spada ciśnienie krwi, co powoduje coraz większe niedotlenienie. Akcja serca zwalnia – opisuje portal.abczdrowie.pl.

Jak wyjaśnia Legionowskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, ze względu na hipoosmotyczność wody słodkiej (mniejsze stężenie jonów niż we krwi) przenika ona do krwi w całości. Woda słona jest hiperosmotyczna, napływa z krwi i powoduje obrzęk płuc. Znajduje się w nich pienista ciecz, którą należy usunąć za pomocą ssaka.

Śmierć z powodu utonięcia

Jak podaje Gazeta Lubuska, całe utonięcie trwa od 3 do 6 minut. Ostatnia faza to ok. 30-60 sekund, ale jest to już proces dziejący się już poza świadomością tonącej osoby, to jedynie końcowe odruchy oddechowe.

Czy śmierć z powodu utonięcia jest bolesna? Zdania są podzielone. Wiele osób, które udało się uratować, wyznaje, że nie czuło bólu, ale też niewiele pamięta z całego zdarzenia. Jak natomiast podaje Aquatic International, niektóre odratowane osoby opisywały tonięcie jako potworny ból, jakby miała im wybuchnąć głowa.

Poszczególne fazy tonięcia:

  • wstrzymanie oddechu – trwa tak długo, aż zgromadzony dwutlenek węgla stanie się przyczyną pobudzenia środka oddechowego i wznowi oddychanie,
  • wznowienie oddechu – broniąc się przed przedostaniem się wody do płuc tonący zaczyna ją połykać,
  • połykanie wody – trwa tak długo, aż żołądek wypełni się wodą i dojdzie do wymiotów,
  • przedostawanie się wody do płuc – niedotlenienie organizmu powoduje utratę świadomości, zwiotczenie mięśni i w końcu zalewanie wodą płuc.
Śmierć pod lodem

Wirtualna Polska opisuje przypadek 6 mężczyzn, którzy weszli za zamarzniętą Zatokę Pucką, by kłusować. Zaczął pękać lód, próbowali uciekać. Gdy po kilku dniach wyłowiono ich zwłoki, okazało się, że mieli popękane serca. Wpadli do lodowatej wody po intensywnym wysiłku. Wszyscy zmarli na zawał.

Jak umiera tonący człowiek? Tak wygląda utonięcie [WIDEO]

Źródło zdjęcia: