Anna Zuch z 19+ chora. Czym jest neuroborelioza?

Anna Zuch, czyli aktorka znana jako Lena Gawrońska z serialu 19+, jest chora. W Dzień Dobry TVN i na Instagramie opowiedziała czym jest neuroborelioza, jakie są objawy i jak żyje się z taką chorobą. Czy jest nadzieja na wyleczenie w Polsce?

Anna Zuch to influencerka, trenerka personalna i aktorka z serialu 19+ grająca Lenę Gawrońską. Rok temu usłyszała dramatyczną diagnozę: neuroborelioza. Wcześniej na Instagramie, a teraz w „Dzień Dobry TVN” wyznała, że występują u niej takie objawy utrudniające normalne funkcjonowanie jak m.in. bezsenność, odrętwienie prawej strony ciała, gorsze widzenie, kołatanie serca, duszności i „chyba najgorsza depresja”. Z powodu antybiotykoterapii jest także na „drastycznej diecie”.

Pierwsze objawy neuroboreliozy i diagnoza

Jak opowiedziała Anna Zuch na Instagramie, w 2019 roku trafiła do szpitala z pierwszymi objawami neuroboreliozy, a wkrótce dowiedziała się, że jest jedną z 5% ludzi na świecie dotkniętych tą chorobą. Wie, że spowodowało ją ugryzienie kleszcza, ale nie jest pewna kiedy to nastąpiło. Opowiada jednak otwarcie jak ciężkie jest zdiagnozowanie, leczenie i życie z neuroboreliozą.

Początkowo lekarze nie potrafili ustalić na co dokładnie była chora Zuch. Podejrzewali nawet stwardnienie rozsiane lub nerwicę. Dziwili się, „skąd w młodym, silnym i wysportowanym organizmie biorą się takie objawy”. Portal emg-neurolog.pl potwierdza, że diagnozując pacjenta z objawami boreliozy, często wyniki badań podstawowych morfologicznych i biochemicznych nie odbiegają od normy. Lekarze uznają więc pacjentów za hipochondryków i symulantów, a nawet zalecają leczenie antydepresyjne lub wysyłają do psychiatry.

Obecnie poddaję się terapii biorezonansem i kończę kolejny antybiotyk. Według polskich wytycznych leczenia boreliozy i moich wyników badań jestem zdrowa! Jasne ku..wa! Powinnam dostać antybiotyk na 21 dni, a wszystkie objawy, które pozostaną są zespołem poboreliozowym – Zuch pisze o chorobie na Instagramie.

Neuroborelioza – informacje o chorobie

Jak podają źródła medyczne, neuroborelioza to odmiana boreliozy i przewlekła choroba wielonarządowa. Atakuje obwodowy i ośrodkowy układ nerwowy. Wpływa zarówno na samopoczucie fizyczne jak i psychiczne. Medonet informuje, że choroba powoduje postępujący proces zapalny tkanki nerwowej i niszczy anatomiczne struktury mózgu.

Portal emg-neurolog.pl opisuje, że w fazie wczesnej rozsianej postaci choroby, neuroborelioza może przybierać różne postacie: porażenie obwodowe nerwów czaszkowych, podrażnienie, uszkodzenie i porażenie nerwów obwodowych i korzeni nerwowych, zapalenie opon mózgowych i mózgu o charakterze limfocytarnym oraz zapalenie rdzenia kręgowego. W późnej postaci choroba może objawiać się autoimmunologicznym procesem zapalnym mózgu i rdzenia w odpowiedzi na kolonizację bakteryjną.

Proszę o jedno nie podchodźcie do chorób odkleszczowych lekceważąco, są to choroby cholernie niebezpieczne a my w Polsce właśnie je lekceważymy! Borelioza, babeszjoza, bartonella, kleszczowe zapalenie mózgu i nie tylko, mogą spowodować ogromne spustoszenie w organizmie i zabrać dotychczasowe życie! – apeluje Anna zuch na Instagramie.

View this post on Instagram

Część 2 (cz.1 post wcześniej) Do tego dochodzi depresja która chyba z tego wszystkiego jest najgorsza. Najdłużej nie spałam 14 dni.Ratowała mnie tylko tabletka na senna lub padałam z wycieńczenia o 5 rano, po godzinach płaczu i lamentu w łazience. Razem ze mną"chorowali"narzeczony i mama. Wspierali, powtarzali ze będzie dobrze. W koncu wymęczeni zasypiali a ja zostawałam sama z tysiącem mysli i strachem.To jest tak, że ty potrzebujesz żeby mówili ci ze będzie dobrze, jednocześnie sprzeciwiasz się i na przekór mówisz, że wiesz ze będzie źle. Boję się uwierzyć że będzie dobrze. Paradoksalnie jak zaczynam się cieszyć tym co mam, co mnie spotkało, coś się poprstu… psuje (w innych okolicznościach użyłambym innego słowa). Gdy idziesz do kolejnych lekarzy o słyszysz – "O matko taka Pani młoda", albo kolejną historie znajomego znajomego pt. "o takim chłopaku co ma borelioze i teraz jest sparalizowany"… To ciężko samemu walczyć ze światem. PRZEWLEKŁA NEUROBORELIOZA – chyba Bóg mnie wybrał bo znalesc się w 5% osób to zdecydowanie wyróżnienie… A jak trzeba było coś wygrać w podstawówce, coś wylosować to jakoś nigdy się nie udawało. Miałam w życiu kilka kleszczy i nie wiem który jest za to odpowiedzialny.Ta choroba daje tak różne objawy i jest mimo opinii ciężka do zdiagnozowania.Nie zawsze jest to kleszcz!! Najbardziej popularne polskie dwa testy wymagają przeanalizowania przez specjalistę od boreliozy, a nie pierwszego lepszego lekarza! Ludzie są odsyłani do domów, dostają maść na rumień po ugryzieniu kleszcza i żyją w nieświadomości rozwoju tej choroby.Obecnie poddaję się teriapi biorezonansem i kończę kolejny antybiotyk.Według Polskich wytycznych leczenia boreliozy i moich wyników badań jestem zdrowa! Jasne ku..wa! Powinnam dostać antybiotyk na 21 dni, a wszystkie objawy które pozostaną są zespołem poboreliozowym! Nieprawda! Nie wiem czy kiedykolwiek doktorze uda mi się jednak wypić Pana zdrowie. Chodź w życiu mam teraz najcudowniejszy czas: narzeczony,ślub, budownie własnego życia..Trudno mi sie tym cieszyć, bo codziennie rano jak tylko otworze oczy przypomina mi się ze jestem chora. I że chyba tak zostanie PS.Borelioza jest często mylona z SM #mowieoboreliozie

A post shared by Anna Zuch Official (@aenka_an) on

View this post on Instagram

Część I Od dawna chciałam to napisać ale chyba nie miałam tyle odwagi się z tym podzielić. Zdarzyło mi się to już układać w głowie nie raz. – Widzicie efekt uboczny, nie umiem się nim cieszyć. 100 dni jestem na drastycznej diecie z powodu antybiotykoterapi którą przyjmuje. Mialam napisać post w listopadzie, w rok od tego jak trafiłam do szpitala, ale to teraz jest ten okres spacerów po lesie, zbierania moich ukochanych grzybów. Chciałam Was uczulić i opowiedzieć o chorobie, która mnie dotknęła i jest w Polsce coraz częściej spotykana. – Zawsze dbałam o siebie, jadłam zdrowo, byłam aktywna, robiłam wszystko żeby ustrzec się przed chorobami. Mam b.silny organizm, dlatego był on wstanie żyć z borelioza tyle lat nie dając objawów. Gdy trafiłam do szpitala przez tydzień podejrzewano u mnie najróżniejsze choroby Myślałam że ta nie wiedza mnie wykończy. Naście badań i NIC.Borelioza była na​ granicy, może SM?Powiedziano mi że to nie to. Dostałam skierowanie do poradni chorób zakaźnych i do psychiatry. Z wypisu ze szpitala – "nerwica". Wiedziałam, że to bzdura. Wszyscy mówili bym się nie denerwowała – to doprowadzało do szału, a ja dalej nie mogłam zapanować nad własnym ciałem. Bezsenność, odrętwienie prawej strony ciała, gorsze widzenie, kołatanie serca, duszności i chyba najgorsza depresja, które uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Wizyta u psychiatry to klasyka tej choroby. Ludzie z boreliozą często są uznawani za hipohondryków czy znerwicowanych. Nerwice wykluczono. Też mi nowina, widziałam to i chaciałam pokazać środkowy palec całemu światu. Ale objawy dalej unimożliwiały mi normalne życie i nikt nie wiedział co mi jest. Ta nie wiedza jest przerażająca! Potem trafiłam do cudownego specjalisty, jednego z najlepszych w Polsce. Pokazałam mu wyniki – "PRZECIEŻ TO BORELIOZA" – jakby ulga, ale też przerażenie. Brzmiało cudownie, antybiotyk na miesiąc, dieta i po problemie. Niestety. Jak to mówi mój lekarz – "jeszcze się Pani napije moje zdrowie" – zawsze się wtedy uśmiecham i próbuje w to wierzyć, chodź moja wiara słabnie. Bezsenność dawała (daje) się odczuć najmocniej. Starasz się zasnąć, ale nie możesz, to doprowadza do szału. – CD – KOLEJENY POST #mowieoboleriozie

A post shared by Anna Zuch Official (@aenka_an) on

Źródło zdjęcia: