Profesor Gut o COVID-19 na protestach: “poniosą go dalej”

Decyzja Trybunału Konstytucyjnego sprowokowała protesty w Warszawie i innych miastach. Na ulicę wyszli też anycovidowcy i przeciwnicy maseczek. Czy dopadnie ich koronawirus i dramatycznie wzrośnie liczba zakażeń COVID-19 w Polsce? Sytuację ocenił wirusolog  profesor Gut.

Protesty w sprawie prawa aborcyjnego w całej Polsce sprawią, że liczba zakażeń i zgonów w Polsce znacząco wzrośnie?  Jak możemy przeczytać na portalu Interia.pl, wirusolog profesor Gut jest zaniepokojony sytuacją. Podkreślił, że nie życzy nikomu zakażenia koronawirusem, ale w jego ocenie protestujący działają „niezwykle ryzykownie”.

Protesty i koronawirus

Profesor Włodzimierz Gut porównał obecne protesty w Polsce do tych we Włoszech. Uważa, że “tam też byli ludzie, którzy nie wierzyli w zagrożenia, ale później otrzymali bodziec wiary”.

Jeżeli oni koniecznie chcą spotkać się z koronawirusem, to się spotkają. Najgorsze jest to, że poniosą go dalej. Nie życzę im źle, ale jeżeli chcą zostać Winkelriedem narodów, chcą na siebie to przejąć, to przejmą. Reguła jest dość prosta: kto przestrzega reguł – zmniejsza szanse zakażenia, kto nie przestrzega – zwiększa – ocenił profesor Gut. (Interia.pl)

Jednocześnie profesor Gut ocenił, że obecne obostrzenia i restrykcje powinny być wystarczające w obecnym stanie epidemii. Podkreślił jednak, że wszystko zależy od społeczeństwa i przestrzegania przepisów. Odniósł się także do osób, które nie chcą przestrzegać zasad takich jak np. noszenie maseczki.

Te osoby najpierw zareagują agresją, ale w końcu poczują siłę społecznego ostracyzmu i się dostosują – powiedział prof. Gut. (Interia.pl)

Wiceminister Kraska przewiduje zakażenia na prostestach

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska również odniósł się do protestów po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Jego zdaniem mogą być „bombą biologiczną”. Chociaż maseczki w jakimś stopniu chronią, to nie są pełnym zabezpieczeniem przed COVID-19. W mediach kolejne osoby porównują obecne protesty do manifestacji feministek, które przetoczyły się przez Hiszpanię wiosną i przypominają, jak wówczas dramatyczne wzrosła liczba zakażeń koronawirusem.

Jeżeli widzę na ulicach ludzi krzyczących, głowa przy głowie, to są idealne warunki do tego, by doszło do zakażenia. Potem wracamy do domów, rodziców, dziadków. To oni mogą zapłacić najwyższą cenę, mogą umrzeć” – powiedział Kraska.

Źródło zdjęcia: