Fukushima – wyleją milion litrów wody z elektrowni do oceanu [WIDEO]

Katastrofa Elektrowni Atomowej Fukushima Nr 1 w 2011 i kontrowersyjna decyzja japońskiego rządu. Rozbiórka obiektu potrwa kilkadziesiąt lat, ale już teraz trzeba opróżnić do oceanu zbiorniki ze skażoną wodą. Grozi nam globalna katastrofa ekologiczna?

Fukushima znowu straszy skażeniem. Aby zmniejszyć skutki katastrofy i schłodzić reaktor, od 2011 roku do budynku z reaktorem wpompowano 1 mln wody. Obecnie, aby nie skazić wód gruntowych, przechowywana jest w ogromnych zbiornikach, w których kończy się miejsce i mogą zostać uszkodzone przez trzęsienie ziemi. Co gorsza, obecnie przybywa w nich ok. 170 ton wody dziennie. We wrześniu br. ilość zmagazynowanej wody wyniosła 1,23 mln ton, wypełniając 1044 zbiorniki. Trwa również demontaż elektrowni, a zbiorniki utrudniają zaplanowane prace.

Nadciąga kolejna katastrofa w Fukushimie?

Jak bije na alarm agencja Kyodo, do lata 2022 roku skończy się miejsce na skażoną wodę. Rząd Japonii chce uwolnić ją do Pacyfiku i zapewnia, że zawiera jedynie radioaktywny tryt, który w małych ilościach nie wywołała katastrofy. Operator elektrowni Tokyo Electric Power Company (TEPCO) twierdzi, że woda została uzdatniona przy użyciu zaawansowanego systemu przetwarzania cieczy w celu usunięcia większości zanieczyszczeń i nie stanowi już żadnego zagrożenia dla środowiska. Plan wypompowania wody został uzgodniony m.in. z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej.

DW.com w 2017 roku pisało, że według wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), górna granica dla wody pitnej wynosi 10 tys. bekereli. Tepco określa górną granicę trytu na 60 tys. bekereli na litr wody. Co więcej, chemicy z Woods Hole Oceanographic Institution twierdzą, że tryt nie jest jedynym problemem. W oczyszczonych ściekach pozostają także inne izotopy, m.in. węgiel-14, kobalt-60 i stront-90.

Stężenie węgla-14 w organizmach morskich (np. rybach) są do 50 000 razy wyższe niż w przypadku trytu. Z kolei jest do 300 000 razy bardziej prawdopodobne, że kobalt-60 zostanie związany z osadami na dnie morskim. W rezultacie modele zachowania trytu w oceanie, z szybkim rozpraszaniem i rozcieńczaniem tego izotopu, nie mogą być używane do oceny losów tych innych potencjalnych zanieczyszczeń – pisze Interia.pl

Rybacy i okoliczni mieszkańcy protestują przeciwko planom japońskiego rządu i TEPCO. Obawiają się, że skażenie wody spowoduje zatrucie łowisk i spadnie popyt na okoliczne owoce morza. Korea Południowa już teraz zakazuje importu ryb i owoców morza z okolic Fukushimy.

Katastrofa w Fukushimie

Katastrofa w Fukushimie wydarzyła się w 2011 roku. Trzęsienie ziemi i tsunami zmasakrowały północno-wschodni region Japonii i zginęło wówczas ok. 18, 5 tys. osób. Śmiertelnym zagrożeniem okazała się zniszczona elektrownia atomowa Fukushima Daiichi ze względu na promieniowanie radioaktywne ze stopionych rdzeni trzech reaktorów. Z powodu promieniowania swoje domy musiało opuścić  ok. 160 tysięcy osób.

Katastrofa i tsunami w Fukushimie [WIDEO]
Elektrownia atomowa Fukushima Daiichi – trzęsienie ziemi i wybuch [WIDEO]

Źródło zdjęcia:

  • Fukushima i zbiorniki z wodą z elektrowni – grozi nam skażenie oceanu? (zdjęcie ilustracyjne): alinajyrkinen z Pixabay