Deep Blue czyli największy żarłacz biały na świecie. Ten rekin jest kluczem do ocalenia gatunku? [WIDEO]

Rekiny w filmach są przedstawiane jako potworne maszyny do zabijania. Tymczasem, największy żarłacz biały na świecie Deep Blue, gdy jest najedzony, okazuje się całkiem „sympatyczny” dla ludzi. Ten rekin może pomóc w ocaleniu gatunku.

Wielkie rekiny, choć zabójczo niebezpieczne, to fascynują badaczy i nurków. Szczególne zainteresowanie budzi legendarna samica Deep Blue. Jest to największy udokumentowany żarłacz biały na świecie. „Panienka” prawdopodobnie 50 lat, waży ok. 2,5 tony, a jej długość wynosi 6 metrów. Na tym jednak nie koniec, bo samica będzie jeszcze rosła i przybierała na wadze.

Rekin Deep Blue to największy żarłacz biały

Pierwsze spotkanie człowieka z Deep Blue miało miejsce jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. Jednak po raz pierwszy została sfilmowana dopiero w 2013 roku u wybrzeży Guadalupe i aż do 2019 roku była nieuchwytna. Nurkom udało się jednak wtedy zrobić zdjęcia wielkiego rekina i nakręcić film w jego towarzystwie na Hawajach. Jak przypomina Geeweek.pl, mogli go nawet dotknąć, bo najedzony żarłacz biały nie jest agresywny.

Nurkowie opisali, że Deep Blue najadła się resztkami leżącego na dnie wieloryba. Później odpłynęła w eskorcie delfinów, a także ocierała się o łódkę. Nie wykazywała agresji, bo prawdopodobnie była w ciąży.

Czekałam w ciszy, cierpliwie, widziałam, jak podpływa do szkieletu wieloryba, a później płynie wolno w moim kierunku. Rekiny nie są bezmyślnymi potworami, jak są często przedstawiane – relacjonowała spotkanie z rekinem Ocean Ramsey.

Czy rzeczywiście Deep Blue to największy żarłacz biały na świecie? Michael Domeier z  Marine Conservation Science Institute uważa, że prawdopodobnie istnieją znacznie większe rekiny, chociaż nikt nie nagrał i nie sfotografował spotkania z takimi olbrzymami. Wyznał, że widział w życiu kilka rekinów, które mogłyby po zmierzeniu okazać się większe niż Deep Blue. To właśnie Domeier i jego ekipa po raz pierwszy spotkali Deep Blue w 1999 roku.

Deep Blue może uratować populację rekinów?

Badacze i naukowcy podkreślają, że takie rekiny jak Deep Blue to skarbnica wiedzy. Chris Fischer z organizacji Ocearch wyjaśnia, że oznaczone i śledzone osobniki ujawniają, gdzie rekiny się rozmnażają, przebywają w czasie ciąży i rodzą potomstwo. To istotne, bo wiele gatunków rekinów jest zagrożonych wyginięciem, a zebrane dane mogą pomóc w ich ochronie. Dodał również, że badanie wielkich i starych osobników, poznawanie ich historii i zwyczajów, może przyczynić się do ocalenia mniejszych osobników w przyszłości. Naukowcy chcą też zbadać jak populacja rekinów zmienia się z powodu polowań i innej aktywności człowieka. Takich bestii jak Deep Blue nie zostało jednak wiele, bo jak podkreślają badacze, działalność człowieka doprowadziła do wytępienia największych rekinów.

Jak pokazują najnowsze badania, rekiny dosłownie znikają z mórz i oceanów. W  ciągu 50 ostatnich lat ich populacja zmniejszyła się o 71%. Obecnie aż 24 gatunki rekinów spośród 34 żyjących w oceanach uznano za  „krytycznie zagrożone wyginięciem”. W największym niebezpieczeństwie są żarłacz białopłetwy i rekin młot. Brak niektórych gatunków spowoduje ogromną dziurę w łańcuchu pokarmowym, co będzie miało negatywny wpływ na  faunę morską. Może dojść do załamania ekosystemu wodnego.

Przez ostatnie 5 lat naukowcy szukali rekinów na 371 rafach w wodach terytorialnych 58 państw od środkowego Pacyfiku po wybrzeża Bahamów. Doszli do wniosku, że zwierzęta te są bardziej zagrożone wyginięciem, niż sądzono. Aż w 20 proc. miejsc rekinów rafowych już nie było, a w wielu były w tak małej liczbie, że przestały odgrywać swoją rolę w ekosystemie raf – pisze National Geographic.

Rekin Deep Blue czyli największy żarłacz biały na świecie [WIDEO]

Źródło zdjęcia: