Skażenie oceanu w Rosji – wyciek paliwa? Ludzie chorują, zwierzęta umierają!

Rosja, Kamczatka i dramatyczne skażenie Oceanu Spokojnego. Woda zmieniła kolor i wyrzuca na brzeg martwe zwierzęta, a u ludzi występują objawy chorobowe. Czy nastąpił wyciek paliwa rakietowego?

Skażenie w Rosji! Jak podają The Guardian i BBC, setki morskich stworzeń (m.in. foki, ośmiornice, ptaki, kraby, ryby i jeżowce) jest znajdywanych martwych na brzegu, w tym w zatoce Babia. Istnieje podejrzenia, że mógł nastąpić wyciek paliwa rakietowego z pobliskich baz wojskowych nieopodal Piertopawłowska Kamczackiego na południowym wschodzie Kamczatki. Lokalny Greenpeace, ostrzega przed niewyobrażalną w skutkach katastrofą ekologiczną.

Skażenie w Rosji – wyciek paliwa rakietowego do oceanu?

Pierwsze objawy skażenia oceanu na Kamczatce zauważono już w ubiegłym miesiącu w lokacjach popularnych wśród turystów. Informowano wówczas, że woda morska zmieniła kolor i zaczęła cuchnąć. Osoby korzystające z plaży Chałaktyrskiej (Khalaktyrsky Beach) skarżą się też na wymioty, gorączkę, wysypkę i spuchnięte powieki. Surferzy już kilka tygodni temu narzekali na złe samopoczucie po kontakcie z wodą, a niektórzy z nich doznali łagodnego poparzenia rogówki.

Na powierzchni wody unosi się żółtobrązowa piana, staje się mętna w wielu miejscach. Skażona morska woda przemieszcza się w kierunku rejonów wulkanicznych chronionych przez Unesco, po drodze zabijając kolejne zwierzęta – pisze The Guardian.

Jak informuje The Guardian, gubernator Vladimir Solodov w poniedziałek potwierdził, że nastąpiło skażenie oceanu. Jako przyczynę podał prawdopodobny wyciek toksycznych chemikaliów. Badania wody wykazały m.in. 3,6-krotne przekroczenie dopuszczalnej zawartości fenolu, związków ropopochodnych, żelaza i fosforanów. Szef organizacji pozarządowej „Ecowahta Sachalin” Dmitrij Lisicin powiedział RIA, że to raczej nie jednorazowy incydent a długotrwały wyciek silnej toksyny.

Kamczatka i wyciek paliwa rakietowego – jest śledztwo

Trwa śledztwo, mające wyjaśnić, czy mogło dojść do wycieku i w którym miejscu mógł nastąpić. Solodov zapewnił, że zostaną sprawdzone pobliskie tereny należące do wojska, dochodzenie będzie transparentne, a służby nie pozwolą, by ktokolwiek zatuszował przyczynę ewentualnego wycieku. Mają zostać również sprawdzone doniesienia o „żółtej błonie” na lokalnych odcinkach rzek.

Media podają, że lokalne władze będą chciały szybko ustalić przyczynę skażenia i ukarań winnych. Pamiętają jak wściekł się prezydent Putin, gdy kilka miesięcy temu na Syberii wyciekło tysiące ton paliwa, zanieczyszczając wodę i glebę.

Przyczyna skażenia w Rosji

Pojawiają się podejrzenia, że wyciek nastąpił w jednej z tamtejszych baz wojskowych (Radygina), która znajduje się ok. 10 kilometrów od morza. Wiadomo, że w sierpniu były tam przeprowadzane testy, które mogły doprowadzić do wycieku niebezpiecznych substancji chemicznych do oceanu. Biolog Vladimir Burkanov podejrzewa, że mogły przerdzewieć tamtejsze zbiorniki z paliwem rakietowym, których zawartość wylała się do rzek i strumieni. Niektóre media donoszą również o innej bazie wojskowej, gdzie spala się i utylizuje toksyczne chemikalia i pestycydy.

Pojawiła się również teoria, że wcale nie doszło do wycieku. Niektórzy biolodzy podejrzewają, że okres burzowy sprawił, że mikroorganizmy zaczęły produkować ogromną ilość tlenu i przesadnie podnosić jego poziom w morzu. Istnieje również podejrzenie, że skażenie wody na Kamczatce mogła spowodować lokalna aktywność wulkaniczna.

Niektóre źródła podejrzewają, że mógł nastąpić również wyciek paliwa z tankowca.

Według MarineTraffic, w pobliżu Kamczatki znajdują się obecnie cztery tankowce, z których dwa nie zostały zidentyfikowane, a dwa kolejne znajdują się pod rosyjską banderą. Są to Prisco Alfa i Belogorsk – informuje Rzeczpospolita.

Źródło zdjęcia: