Tony Iommi z zespołu Black Sabbath opisał swoje spotkania z duchami i aniołami. “Uratowały mi życie”

Tony Iommi, czyli legendarny gitarzysta Black Sabbath, który stworzył niezapomniane riffy i solówki, postanowił opowiedzieć o swojej duchowości. Ujawnił czy wierzy w Boga i opisał swoje spotkania z duchami oraz aniołami.

Black Sabbath, to zespół, który rozpoczął historię ostrego rocka i heavy metalu. Członkowie zespołu, odkąd zagrzmiały upiorne dzwony w utworze “Black Sabbath” na pierwszej płycie, są posądzani o satanizm, okultyzm, czarną magię i konszachty z diabłem. Czy jednak rzeczywiście muzycy Black Sabbath to zło wcielone? Gitarzysta Tony Iommi, który skomponował genialne riffy i solówki w takich utworach jak np. „Paranoid”, „Iron man” i „War Pigs”, w jednym z najnowszych wywiadów opowiedział o swojej wierze w Boga i opisał spotkania z duchami. Przyznał jak ważną rolę odegrały w jego życiu anioły.

Tony Iommi i spotkania z duchami

Tony Iommi w rozmowie z magazynem Classic Rock, zapytany o swoje życie duchowe, wyjaśnił dlaczego wierzy w duchy i przyznał, że nawet kilka widział. Twierdzi nawet, że cały skład Black Sabbath przeżył z nimi bliskie spotkanie.

Wynajęliśmy Zamek Clearwell i ćwiczyliśmy w lochach. Byliśmy tam tylko my, ale wchodząc po schodach, zobaczyliśmy postać, która weszła do zbrojowni. Razem z Ozzym Osbournem weszliśmy do środka, ale nikogo nie było w pomieszczeniu. Pokój miał tylko jedne drzwi, żadnych okien. Szukaliśmy wszędzie, sprawdziliśmy też, czy nie było tam ukrytych kamer i ktoś nas nie nabiera. To wszystko było bardzo dziwne – powiedział Tony Iommi.

Wbrew oskarżeniom pod adresem Black Sabbath, Tony Iommi wyznał, że wierzy w Boga, chociaż nie wie czym dokładnie jest. Co więcej, twierdzi, że widział anioły i nawet uratowały mu życie, gdy był nastolatkiem. Opisał również jak zdał egzamin na prawo jazdy i jechał swoim sportowym samochodem. Mógł wtedy zginąć w wypadku samochodowym, ale…

Wyprzedziłem inny samochód i odpadły mi dwie opony, moje auto się przewróciło, uderzyłem w drzewo. Zemdlałem, ale kiedy się obudziłem, poczułem zapach benzyny. Udało mi się wyjść z auta, a kiedy to zrobiłem, zobaczyłem te anioły. Do dziś wierzę, że tam były – opowiedział gitarzysta Black Sabbath.

Dlaczego anioły uratowały Iommiego? Jego zdaniem, „wiedziały, że stworzy heavy metal”.

Geezer Butler z Black Sabbath i duchy

Co ciekawe, basista Black Sabbath Geezer Butler również przyznał, że jest bardzo religijną osobą. W wywiadzie dla Blabbermouth opisał swoje spotkania z duchami, gdy był dzieckiem. W innym wywiadzie powiedział natomiast, że gdy wizerunek Black Sabbath był w mediach wyjątkowo mocno kreowany na satanistyczny, zobaczył dziwną postać w swojej sypialni i od tamtej pory przeszła mu ochota na jakiekolwiek „diabelskie” praktyki.

Ciągle trąbili mi o Biblii w kościele i w szkole, więc chciałem poznać drugą stronę. Słyszałem o szatanie, więc miałem potrzebę dowiedzieć się, o co z nim chodzi. Zacząłem czytać różne rzeczy np. plany astralne. Potem działy mi się z umysłem dziwne rzeczy, widziałem unoszące się nade mną kule i takie tam – opowiedział Geezer Butler.

Źródło zdjęcia: