Powiększone piersi po szczepieniu na COVID. Skutki uboczne i opuchlizna węzłów chłonnych

Powiększone piersi po szczepieniu przeciw COVID-19? Coraz więcej kobiet informuje, że nastąpiło u nich powiększenie biustu jako skutki uboczne po przyjęciu szczepionki przeciw koronawirusowi i zapisują się na badania mammograficzne. Czym tak naprawdę jest “Pfizer boob job”? Co oznacza opuchlizna węzłów chłonnych po szczepionce?

Coraz częściej w internecie można znaleźć opinie pań, że po szczepieniu przeciw COVID-19 jako skutek uboczny nastąpiło powiększenie piersi i powiększenie węzłów chłonnych. Lekarze w kolejnych krajach odnotowują coraz więcej kobiet zapisujących się z twego powodu na badania mammograficzne, a zjawisko nazwali “Pfizer boob job” (Operacja piersi Pfizera). Podają, że najczęściej występuje po zaaplikowaniu preparatów firm Moderna i Pfizer, a nie odnotowano go po preparacie koncernu AstraZeneca.

Powiększone piersi po szczepieniu na COVID-19. Skutki uboczne i brak informacji dla pacjentów

Czy konieczna jest w tym wypadku mammografia? Jak wyjaśnia Medonet.pl, po szczepieniu przeciw koronawirusowi  niektórzy zgłaszają opuchliznę w dole pachowym, która może przypominać  symptomy raka piersi. Ta rzadka dolegliwość to adenopatia pachowa. 

Society of Breast Imaging (SBI) podaje, że 11,6 proc. pacjentów, którzy otrzymali szczepionkę przeciw SARS-CoV-2 firmy Moderna, doświadczyło obrzęku lub tkliwości po podaniu drugiej dawki. Imfadenopatia zaś, czyli powiększenie węzłów chłonnych, wystąpiło u ponad 1 proc. osób biorących udział w badaniach klinicznych.

Dolegliwość ta nosi nazwę adenopatii pachowej (w przypadku raka piersi może być ona sygnałem, że nowotwór się rozprzestrzenił – przerzuty raka piersi najczęściej pojawiają się właśnie węzłach chłonnych pachowych) – informuje Medonet.pl

Australijski Departament Zdrowia oficjalnie informuje, że po szczepieniu może wystąpić zapalenie węzłów chłonnych i jest to skutek uboczny. Dyrektor Centrum Opieki Piersiowej Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco dr Laura Esserman twierdzi natomiast, że „kobiety mylą obrzęk węzłów chłonnych po szczepieniu z tym, jakie obserwowane są przy objawach nowotworu”. Opuchlizna jest tymczasowa, ale nie wiadomo ile dokładnie może trwać i co determinuje czas trwania tej dolegliwości.

Towarzystwo Radiologiczne Ameryki Północnej potwierdziło, że limfadenopatia (powiększone węzły chłonne) to jeden z efektów ubocznych po szczepieniu, o których pacjenci powinni być informowani przed przyjęciem dawki. Zwraca również uwagę, że wiedzę na ten temat powinni posiadać również lekarze, by nie stawiać błędnych diagnoz nowotworów.  Sugeruje się również, by nie wykonywać mammografii wcześniej niż miesiąc po drugiej dawce szczepionki.

Kiedy ludzie otrzymują szczepionki w ramię, normalne jest, że węzły chłonne pod pachą po tej stronie ciała są aktywowane i puchną. To twoje ciało przygotowuje ochronną odpowiedź immunologiczną – wyjaśnia portal The Conversation. (Polsat News)

Źródło zdjęcia: