Sylwester 2023 - jak psy, koty i ptaki reagują na fajerwerki,. Nie strzelaj w sylwestra

Strzelasz w sylwestra? Zobacz co się dzieje ze zwierzętami

Sylwester 2023 to, mimo zakazów i próśb, znów fajerwerki i petardy. Czekają nas pokazy sztucznych ogni i odpalanie fajerwerków przed blokami. Jakie konsekwencje dla zwierząt ma strzelanie w sylwestra? M.in. psy, koty, ptaki, jeże i zające cierpią po sylwestrze przez wiele miesięcy… jeśli przeżyją.

Sylwester w Polsce to od lat uparcie fajerwerki, petardy i sztuczne ognie. Wciąż wiele osób uważa, że sylwestrowa impreza nie może się odbyć bez pokazu sztucznych ogni. Konfederata Dobromir Sośnierz w Polsat News zaapelował, by strzelać w sylwestra, bo „pies się chwilę poboi i mu przejdzie”. Wielu głąbów, takich jak wspomniany zwolennik jedzenia psów, nie ma pojęcia jakie długotrwałe konsekwencje dla zdrowia i życia zwierząt ma odpalanie fajerwerków w sylwestra.

Fajerwerki w sylwestra. Tak cierpią zwierzęta w sylwesterową noc

Jak pisze Wirtualna Polska, w Polsce nadal nie prowadzi się statystyk dotyczących zmarłych zwierząt w Sylwestra. Nieoficjalnie mówi się o tysiącach martwych zwierząt. We Włoszech takie dane są gromadzone. Okazuje się, że każdego roku w sylwestra umiera ok. 50 tys. zwierząt.

Nie ma przesady w tym, gdy prosimy, by wyobrazić sobie nas samych w okopach i z latającymi nam nad głowami bombami. Zwierzęta, które słuch i wzrok mają lepsze od nas, bardzo źle znoszą takie ekstremalne warunki, jakie fundujemy im pod koniec roku. Po sylwestrze schroniska wypełniają się przestraszonymi i zagubionymi psami czy kotami, a w miejskich parkach znajdziecie martwe ptaki. Czy naprawdę w XXI wieku musimy podpalać niebo, żeby świętować nowy rok?

– wyjaśnia Filip Jarych, behawiorysta. (Wyborcza)

Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt zwraca uwagę jak wrażliwy słuch mają zwierzęta. Dla psów i kotów fajerwerki i petardy są niczym dla nas artyleryjska kanonada. Wystrzały powodują nie tylko chwilowy strach, ale długo utrzymujące się stany lękowe i zmiany behawioralne. Występuje długotrwałe osłabienie układu odpornościowego. Psy i koty, które wyszły z trudem z różnych traum, znowu narażone są na potworny stres.

W każdego sylwestra dochodzi też do masowych ucieczek i zaginięć zwierząt takich jak psy i koty.  Dla niektórych jest to taka trauma, że wymagają wielu miesięcy pracy z behawiorystą. Wiele zwierząt po sylwestrze jednak nigdy nie wróci do domu.

Stoją na łańcuchu, próbują się jakoś ratować, uciekać od tych bodźców, od tych wystrzałów. Niekiedy przeskakują przez płoty, przez jakieś dziwne rzeczy i zawisają po prostu na łańcuchach. A ludzie dobrze się bawią i później znajdują je

– opisuje behawiorystka, trenerka psów i zoofizjoterapeutka Katarzyna Bargiełowska. (Polskieradio24.pl) 

Płoszą się też zwierzęta gospodarskie oraz dzikie. Wpadają pod koła samochodów. Padają z wycieńczenia, dostają zawału. Przerażone ptaki rozbijają się o fasady i szyby domów, albo po prostu ich serca nie wytrzymują. Rano po sylwestrze znajdywane są martwe na ulicach i w parkach miejskich.

W sylwestrową noc i Nowy Rok zgłasza się wielu właścicieli poszukujących zaginionych zwierząt. Psy i koty uciekają wystraszone hukiem i błyskiem petard. Miałam też kilku pacjentów, którzy byli ofiarami sylwestrowych wypadków. Raz zszywałam psa, który „przedarł” sobie cały bok o śrubę wystającą z ogrodowej trampoliny. Uciekał w panice po tym, jak jacyś ludzie przerzucili petardę za ogrodzenie posesji. Innym razem moim pacjentem był kot, który uciekając wsadził całą łapkę w kratkę. Potem ta łapka była cała oskalpowana, skóra zdjęta niczym rękawiczka. Najgorzej mają chyba jednak ptaki i dzikie zwierzęta. Widziałam już tegoroczne zdjęcia pokazujące martwe ptaki, które padły przez wystrzały fajerwerków. Giną też małe zwierzęta na polach i w lasach, jak jeże i zające. Ludzie myślą, że na niezamieszkałej przestrzeni mogą rzucać petardami na oślep. Potem taka petarda trafia np. w gniazdo zajęcy

– mówi Ewa Lichocka-Koziatek, lekarz weterynarii, gabinet Citovet.

Warszawskie Zoo i Komisja Ochrony Środowiska Rady Warszawy apelują, by nie strzelać w sylwestrową noc. Dzikie ptaki wpadają w panikę słysząc kanonady sztucznych ogni. Co gorsza, resztki po fajerwerkach mogą spadać na wybiegi, a tam mogą zostać zjedzone przez zwierzęta

Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego zwracają uwagę, że z powodu fajerwerków w sylwestra cierpią też dzikie zwierzęta. Spłoszone w nocy ulegają wypadkom na skałałach, kozice spadają w przepaść.

Te zwierzęta, które zapadają w sen zimowy najczęściej pod wpływem fajerwerków się budzą i kosztuje je to dużo energii. Pozostałe zwierzęta, jak jelenie, kozice też się płoszą

– powiedział Tomasz Zając z TPN w rozmowie z reporterem Radia ZET.

Bądź człowiekiem, nie strzelaj w sylwestra!

Więcej wiedzy? Zobacz Instagram i Facebook