Etiopia – dokonali masakry setek cywilów. Nowa wojna w Afryce

Etiopia i wojna domowa. Władze państwowe i Tigrajski Ludowy Front Wyzwolenia toczą krwawe walki, w których giną cywile i niszczony jest kraj. Amnesty International i ONZ donoszą o setkach cywilnych ofiar i ciałach leżących na ulicach. Może wybuchnąć nowa wojna w Afryce.

Etiopia znów spłynęła krwią. Tigrajski Ludowy Front Wyzwolenia i związani z nim bojownicy 9 listopada dokonali masakry. Amnesty International informuje, że zwyrodnialcy zabili setki osób, prawdopodobnie maczetami i nożami. Podkreśla jednak, że relacjonowanie wojny w Etiopii jest trudne, gdyż nie ma tam internetu, a linie telefoniczne nie działają. AI apeluje do władz Etiopii o szybkie przywrócenie komunikacji, by świat mógł dowiedzieć się o rozgrywającym się tam dramacie.

Masakra ludności cywilnej w Etiopii – Tigraj we krwi

Media podają, że masowy mord został dokonany w mieście Mai-Kadram w południowo zachodnim Tigraju (północna część kraju). Zwłoki zamordowanych ludzi pozostawiono na ulicach. Prawdopodobnie zginęli głównie robotnicy, którzy nie brali udziału w konflikcie.

Za początek wojny w Etiopii uważa się decyzję premiera Abiy Ahmed Ali z 2019 roku o utworzeniu nowej partii mającej sprawować kontrolę nad państwem. Wcześniej Etiopią rządziła koalicja pod nazwą Etiopski Ludowo-Rewolucyjny Front Demokratyczny, powstała po zakończonej 1991 roku wojnie domowej. Tigrajski Ludowy Front Wyzwolenia nie chciał przystąpić do nowej partii, a w zbuntowanym regionie, wbrew sprzeciwom premiera, przeprowadzono regionalne referendum w trakcie kryzysu epidemicznego. Parlament Etiopii tym samym uznał Tigrajski Ludowy Front Wyzwolenia za organizację terrorystyczną.

Unia Afrykańska wezwała Etiopię do deeskalacji konfliktu i przerwania operacji. Addis Abeba ogłosiła, że ofensywa zostanie zakończona dopiero po zniszczeniu wszystkich składów broni należących do tigrajskich separatystów.

Etiopia zacznie nową wojnę w Afryce?

Głos w sprawie konfliktu zabrała Wysoka Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Michelle Bachelet. Przewiduje, że jeśli konflikt będzie narastał, dojdzie do nowej wojny w regionie i masowych przesiedleń poza granice Etiopii. Zaapelowała o zweryfikowanie informacji przekazywanych przez Amnesty International i „przeprowadzenia pełnego dochodzenia w tej sprawie”. Potwierdza jednak, że z wielu źródeł napływają informacje o nalotach rządowych sił powietrznych. ONZ podaje również, że siły zbrojne Tigraju przejęły kontrolę nad główną bazą wojsk rządowych w Mekele, jedną z najważniejszych w kraju, stanowiącą pozostałość po wojnie z graniczącą z regionem Erytreą.

Co gorsza, nieoficjalnie mówi się, że Erytrea dołączyła do kofliktu, atakując Tigraj. Oznacza to, że wkrótce wojna może ogarnąć spory region Afryki.

Jeśli potwierdzi się, że cywilów wymordowano celowo, by doprowadzić do trwających obecnie walk, to oznaczałyby, że były to zbrodnie wojenne. Przedłużający się konflikt wewnętrzny wyrządzi niszczycielskie szkody w całej Etiopii, niwecząc lata postępu i rozwoju – przekazał rzecznik Wysokiej Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Rupert Colville.(tvp.info.pl)

Źródło zdjęcia:

  • Etiopia, Tigraj i wojna domowa – potworna masara ludności cywilnej: Google Maps