Szczepionka na COVID-19 i polityczny plan Chin. Czym jest “dyplomacja szczepionkowa”?

Szczepionka na COVID-19 jeszcze nie istnieje, choć kolejne kraje zapewniają, że prowadzą już badania i testy kliniczne. Tymczasem wiele państw, tak jak Polska, już szykuje się do zakupu szczepionek przeciw koronawirusowi i zawiera umowy z producentami. Czy Chiny w ten sposób chcą uzależnić od siebie biedniejsze państwa? Czym jest „dyplomacja szczepionkowa”?

Koronawirus nadal zbiera śmiertelne żniwo, a szczepionka na COVID-19 nadal oficjalnie nie istnieje. Tymczasem Chiny już na niej zarabiają i budują wokół niej politykę, która jest określana przez media jako „dyplomacja szczepionkowa”. Wiele państw takich jak np. Polska już ustawia się w kolejce po zakup szczepionki i zawiera pierwsze umowy z producentami. Co więcej, polskie Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że szczepionka trafi do naszego kraju jeszcze w 2020 roku. Okazuje się oczywiście, że najwięcej zyskają na tym właśnie Chiny.

Koronawirus, szczepionka na COVID-19 i polityka Chin

Chiny zdają sobie sprawę, że nie tylko one pracują nad szczepionką, a USA i Rosja już ogłaszają pierwsze sukcesy i udane testy przełomowego specyfiku. To dlatego Chińska Republika Ludowa intensyfikuje wysiłki, by za wszelką cenę wygrać w tym wyścigu. Chińskie rządowe agencje ściśle współpracują z uniwersytetami i koncernami farmaceutycznymi, bo czas ucieka. Wiedzą, że grają o wysoką stawkę, którą jest światowa dominacja.

Władze ChRL obiecują niektórym krajom priorytetowy dostęp do opracowanych przez chińskie firmy szczepionek przeciw Covid-19 albo oferują im pożyczki na zakup pożądanych dawek. Część komentatorów ocenia to jako początek “dyplomacji szczepionkowej” Pekinu – pisze RMF FM

Koronawirus i pozycja Chin na świecie

Prezydent Chin Xi Jinping zapewniał niedawno, że szczepionka na COVID-19 powinna być „globalnym dobrem wspólnym”, ale media zwracają uwagę, że nie wiadomo co dokładnie ma na myśli. Wall Street Journal uważa nawet, że to już ”dyplomacja szczepionkowa”, która opiera się na globalnym zapotrzebowaniu na szczepionki przeciw koronawirusowi.

Specjalista ds. globalnej ochrony zdrowia z amerykańskiego think tanku Council on Foreign Relations (CFR) Yanzhong Huang twierdzi, że Chiny pomagając w uzyskaniu dostępu do szczepionek, polepszają swoją międzynarodową sytuację i wzmacniają swój „soft power”. Profesor Lawrence z Gostin Global Health Law at Georgetown University ostrzega, że Chiny wybierają „ulubione” kraje, wpływając na ceny, by umocnić się politycznie, ekonomicznie i militarnie.

Chińska propaganda zwycięstwa i dostęp do szczepionki na koronawirusa

The New York Times pisze, że Chiny za pomocą szczepionki na COVID-19 chcą uzależnić od siebie biedniejsze kraje. To właśnie dlatego Chińczycy udzielają ogromnych pożyczek na zakup szczepionki krajom Ameryki Łacińskiej. Dla właśnie dlatego Bangladesz dostanie nawet 100 tys. darmowych dawek szczepionki. Zdaniem dziennikarzy NYT, Chiny w ten sposób wyrastają na światowego lidera, który wykorzystuje słabnącą pozycję USA.

Od dawna Chiny ostrzą sobie zęby na inwestycje i biznesy w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Tymczasem rezydent Chin Xi Jinping zapowiedział, że to właśnie Afryka jako pierwsza może otrzymać dostęp do szczepionki na COVID-19 o czym pisze The Africa Report. to sposób, by zrobić sobie w państwach afrykańskich dobry grunt pod interesy?

Jak podaje „Nature”, pandemia koronawirusa nadszarpnęła wizerunek Chin na świecie. Szczepionka na koronawirusa i oferowanie pomocy innym krajom to również sposób na dobry PR. Analityk Adam Ni z Australian National University in Canberra uważa, że gdy tylko Chiny zaczną sprzedawać całemu światu szczepionkę, rozpocznie się „propaganda zwycięstwa”. Co więcej, aby tego wizerunku nie popsuć, Chińczycy testują szczepionkę na koronawirusa właśnie w takich krajach jak np. Bangladesz.

Okazuje się, że Chiny dosłownie są gotowe na wszystko, by jako pierwsze rozpocząć globalną dystrybucję szczepionki. Dobro wspólne, życie ludzkie, międzynarodowa współpraca naukowców… pieniądze są skuteczną szczepionką na te mrzonki. Jak dodaje „Nature”, Chińczycy próbują nawet szpiegować i okradać z informacji amerykańskie firmy farmaceutyczne oraz naukowców, którzy pracują nad szczepionką. Co więcej, podejmują próby sabotowania konkurencji.

Musimy opracować tę szczepionkę. Niestety mamy dowody, że komunistyczne Chiny próbują nas sabotować lub spowolnić. Są rzeczy, o których nie mogę mówić. Jeśli Anglia lub USA zrobią to pierwsze, podzielimy się. Komunistyczne Chiny się nie podzielą – ujawnił w telewizji BBC republikański senator z Florydy Rick Scott. (Polskie Radio)

Kiedy szczepionka na COVID-19 w Polsce? [WIDEO]

Źródło zdjęcia: