Adolf Hitler i narkotyki – co brał dyktator? II wojna światowa na haju

Adolf Hitler to miłośnik substancji odurzających, który przyćmiewa bohaterów „Requiem dla snu” i „Breaking Bad” razem wziętych. Jakie narkotyki zażywał dyktator z III Rzeszy? Czy historia II wojny światowej potoczyłaby się inaczej “na trzeźwo”? Okazuje się, że w domowej apteczce dyktatora znajdowały się nie tylko metamfetamina i heroina, ale nawet nasienie byka i trutka na szczury!

Adolf Hitler lubił kompot i wcale nie chodzi o napój po niedzielnym obiedzie. Historycy dotarli do zapisków, które sporządził osobisty lekarz Hitlera Theodor Morell oraz do raportu amerykańskiej armii. Okazało się, że dyktator przyjmował mieszankę 74 substancji, wśród których znajdowały się m.in. metamfetamina, heroina, amfetamina, krople do oczu z kokainą, morfina i środki uspokajające oparte na barbituranach. Niektóre źródła podają, że stosował nawet terapie hormonalne, zażywając testosteron, estradiol (hormon żeński) i kortykosteroidy. „“Daily Mail” pisze natomiast, że austriacki malarz zażywał trutkę na szczury (strychnina) i płyn do czyszczenia broni. Okazuje się, że z „lufą” podobno miał problemy…

Adolf Hitler – zdrowie, leki i narkotyki

Historyk Norman Ohler, autor książki “Blitzed”, twierdzi że narkotykowa historia Hitlera zaczęła się w 1936 roku, gdy w jego życiu pojawił się Morell, a wraz z nim chemiczne mikstury. W 1941 roku, gdy ruszyła operacja Barbarossa, rzucił się na całego w wir nałogu, bo jego zdrowie zaczęło się sypać. Zażywał m.in. hormony zwierzęce i ekstrakt ze świńskiej wątroby, co chwilowo pozwalało mu stanąć na nogi. W 1943 roku pojawiły się w jego medycznym arsenale syntetyczne opiaty i to one nabuzowały go podczas słynnej rozmowy z Mussolinim. Jak podaje “Historia bez cenzury”, przemówienia Hitlera była tak energiczne i żywiołowe, bo przed wyjściem na mównicę zażywał koktajle z silnych substancji odurzających.

Theodor Morell

Wzrost 170,2 cm, waga 83 kg, ciśnienie 140/100, tętno 72, grupa krwi A. Skóra blada, brak owłosienia klatki piersiowej. Pacjent jest wegetarianinem, nie pije, nie pali, ale często skarży się na bóle brzucha, wzdęcia i szum w uszach. Zżera go też paniczny lęk przed utratą głosu, nawet przy najmniejszej chrypce każe wołać lekarza. Poza tym jak na pięćdziesięciolatka jest w niezłej kondycji. Potrafi wiele godzin nieruchomo stać z wyciągniętą do przodu prawą ręką. Nazwisko badanego – Adolf Hitler – taką informację można znaleźć w zapiskach Morella.

Żołnierze i Pervitin

Dyktator zażywał również lek Pervitin, który był w nazistowskich Niemczech popularny ze względu na niezwykle właściwości pobudzające. Do obiegu wprowadził go dyrektor Instytutu Fizjologii Ogólnej i Obronnej Otto Ranke. Po zażyciu Pervitinu nie trzeba było spać nawet przez dobę, więc brali go żołnierze Wermachtu podczas inwazji na Polskę, Francję i Rosję. W organizmach urzadzął jednak blitzkrieg, bo wywoływał efekty uboczne takie jak bezsenność, halucynacje i otępienie, ale pomagał w warunkach bojowych wzmagając agresję i odporność na ból. Głównym składnikiem Pervitinu była metamfetamina. Niemiecka armia zamówiła więc kilkaset milionów tabletek Pervitinu, by uczynić z żołnierzy maszyny do zabijania. Dodatkowo, niemieccy żołnierze na froncie byli wspomagani  „Panzerschocholade” (pancerna czekolada) , czyli deser z dodatkiem metamfetaminy oraz narkotyk D-IX, w którego składzie znajdowały się kokaina, morfina i metamfetamina.

Źródło zdjęcia: Facebook/War History Online
Pervitin dawał żołnierzom kopa, ale wyniszczał organizm
Nasienie zła

Ostatnio świat dowiedział się, że Kim Dzong Un, który sieje horror w Korei Północnej, konsumuje narzędy rozrodcze lwów, bo ma problemy z erekcją. Hitler podobno również nie zawsze stawał na wysokości zadania, więc aby wzmocnić swój „arsenał”, przyjmował zastrzyki z ekstraktu z nasienia byka.

Chory dyktator lekoman

Wąsaty przywódca nie był okazem zdrowia i szprycował się ogromną ilością leków. Tylko jego najbliżsi współpracownicy wiedzieli, że był wrakiem człowieka. Dręczyły go impotencja, choroba Parkinsona, problemy z układem pokarmowym, chory układ krążenia, problemy z sercem oraz potworne migreny. Zdiagnozowano u niego także nadciśnienie i postępującą arteriosklerozę naczyń wieńcowych, a to przecież tylko niektóre choroby dyktatora.

Euflat i Mitilax neutralizowały wzdęcia, natomiast Intelan i Luizym – pobudzały apetyt. Tonophosanem Führer leczył anemię, a Ultraseptylem, Chineurionem i Omnadinem często uprzykrzające mu życie schorzenia górnych dróg oddechowych. W apteczce nie mogło również zabraknąć suplementów diety wegetariańskiej (w tym celu Hitler zażywał m.in. Vitamultin-Calcium) oraz środków uspokajających i nasennych, takich jak Brom-Nervacit. Ponadto każdego dnia Morell aplikował swojemu pracodawcy kilka zastrzyków – na przykład te z kwasem benzolowym i estrogenami pomagały przy dolegliwościach żołądkowo-jelitowych – podaje portal ciekawostkihistoryczne.pl

Historia II wojny światowej i narkotyki

Tak potężne dawki leków i narkotyków miały zabójczy wpływ na zdrowie, najwyraźniej nie tylko fizyczne. Niektórzy badacze podejrzewają, że to właśnie mieszanki medykamentów o gigantycznych ilościach wywolały u dyktatora załamanie nerwowe i niestabilność psychiczną. Czy to właśnie te środki, mając mu pomóc, uczyniły z niego potwora? A może to właśnie przez substancje odurzające dał się nabrać na takie kłamstwa aliantów jak np. dmuchane czołgi i przegrał wojnę?

Źródło zdjęcia:

  • Pervitin: Facebook/War History Online
  • Adolf Hitler i Theodor Morell – historia, II wojna światowa i narkotyki: YouTube/The People Profiles