Kraków. Most Dębnicki na Wiśle zniszczony przez wycofujących się Niemców. W tle Wzgórze Wawelskie

Jak naprawdę Armia Czerwona wyzwoliła Kraków. „Kazali mu patrzeć jak gwałcili jego żonę”

Armia Czerwona zdobyła Kraków w styczniu 1945 roku, nie powodując ogromnych zniszczeń zabytków, a Rosjanie do dziś wspominają jak z radością witali ich mieszkańcy miasta i jakie mieli świetnie kontakty z  polskim podziemiem. Czy rzeczywiście było to „wyzwolenie”? Okazuje się, że w Krakowie diabła zastąpił szatan. Nie bez powodu Roma Ligocka napisała, że „choć Rosjanie mówią innym językiem niż Niemcy, ich wrzask brzmi dokładnie tak samo twardo, rozkazująco i brutalnie”. Dlaczego Stalin pozwalał na masowe mordy, gwałty i rabunki?

W 1945 roku historia II wojny światowej była już przesądzona, a Armia Czerwona sunęła przez Polskę prosto do Berlina. Na jej drodze znalazł się Kraków pełen zabytków, a sam Stalin zaapelował do dowódców, by przejęli miasto bez destrukcji architektury i tym samym kreowali mit wyzwolicieli. Zniszczeniu lub uszkodzeniu uległo „tylko” około 450 budynków i obiektów, w tym w wyniku wysadzenia mostów. Stalin oczywiście ubrał tak „łagodne” przejęcie Krakowa w propagandę, głosząc, że miasto zostało uratowane dzięki manewrowi okrążającemu Armii Czerwonej. W prasie krakowskiej manewr ten zaczęto nazywać „mistrzowskim”, „szybkim”, „genialnym”, „słynnym”, a plan okrążenia „znakomitym”. Ten mit eksploatowano do bólu w okresie PRL, podczas „świąt wyzwolenia miasta” chwaląc się m.in. nieużyciem artylerii i lotnictwa.

Wysadzenie Krakowa i przekłamana historia II wojny światowej

Politolog i historyk Stanisław Wiśniewski w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” podkreślił, że mit o rzekomym ocaleniu Krakowa przez armię sowiecką jest kłamstwem i przypomniał jak przez lata umacniano legendę, że niemieccy saperzy mieli wysadzić Wawel, a nawet całe miasto. Zwrócił uwagę, że hitlerowcy uważali Kraków za prastare niemieckie miasto, a własnego miasta przecież by nie burzyli. Przypomniał, że „dla Niemców był perłą Wschodu i zamierzali go, jak piszą znawcy, rozbudować”. Z tych planów nic nie wyszło ze względów finansowych, ponieważ wszystkie środki pochłaniał front wschodni.

Ucierpiała kaplica Batorego w katedrze na Wawelu i wiele kościelnych witraży z przełomu XIX i XX wieku, a także, najprawdopodobniej z powodu wysadzenia pobliskiego wiaduktu kolejowego, kościół św. Mikołaja przy ul. Kopernika; został bardzo szybko odbudowany, władze sowieckie bowiem dowiedziały się, że brał w nim kiedyś ślub sam Feliks Edmundowicz Dzierżyński – podaje Muzeum Historii Polski.

Prawda jest taka, że Rosjanie nie zniszczyli Rynku Głównego i Wawelu, bo po prostu nie było tam niemieckich urządzeń wojskowych. W sieci można jednak znaleźć zdjęcie, na którym widoczna jest Kaplica Mariacka na Wawelu po zrzuceniu przez sowieckie lotnictwo bomby na dziedziniec Stefana Batorego. Łącznie w czasie walk o Kraków sowieckie lotnictwo zużyło ok. 1,8 tys. ton bomb. 

Tak Armia Czerwona wyzwalała Kraków. Kaplica Mariacka na Wawelu po zrzuceniu przez sowieckie lotnictwo bomby lotniczej na dziedziniec Stefana BatoregoŹródło zdjęcia: Wikimedia Commons
Tak Armia Czerwona wyzwalała Kraków. Kaplica Mariacka na Wawelu po zrzuceniu przez sowieckie lotnictwo bomby lotniczej na dziedziniec Stefana Batorego

Wiśniewski przypomina również, że do intensywnych walk o Kraków nie doszło, bo okrążenie Niemców zależało także od 60. Armii, której 106. Korpus miał za zadanie 18 stycznia sforsować Dunajec i związać wojska niemieckiej 17. Armii walką, by opóźnić ich wycofywanie w kierunku Krakowa. Niemcy, którzy dysponowali wtedy jeszcze elektrownią w Rożnowie, otworzyli śluzy, spuścili wodę ze zbiornika i podnieśli poziom Dunajca o dwa metry, z czym sowieccy żołnierze sobie nie poradzili, a niemiecka armia spokojnie przeszła przez Kraków, niszcząc mosty i wycofując się w kierunku Górnego Śląska.

Rosjanie w Krakowie. Wyzwolenie i nowa okupacja

Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Krakowa przez Armię Czerwoną? Chociaż zniszczenia miasta nie były ogromne, to „wyzwoliciele” dokonali innej i to znacznie bardziej makabrycznej destrukcji. Źródła podają, że dochodziło często do samowoli czerwonoarmistów, którzy kradli i gwałcili. Prowadzone były wywózki na wschód, rekwirowano mieszkania, wyłapywano żołnierzy AK. Rozpoczęły się też zbrodnie polityczne, bezprawne zatrzymania, morderstwa na ludności cywilnej, osadzenia w obozach. IPN zwraca również uwagę na liczne przypadki śmierci lub uszkodzeń ciała w wypadkach komunikacyjnych, których sprawcami byli sowieccy żołnierze. 

10-letni Józek Szczupak idzie do szkoły 3 marca 1945 roku. Ciężarówka sowiecka potrąciła chłopca ze skutkiem śmiertelnym. Nie zameldowano o tym, załadowano ciało na ciężarówkę i wyrzucony na polach za Krakowem. Ojciec znalazł dziecko po tygodniu, ale milicja była bezradna – opisuje raport milicyjny Łukasz Kazek z History Hiking.

History Hiking opisuje przypadki, gdy Rosjanie kazali w środku miasta rozbierać się ludziom i zabierali im ubrania. Doszło też do sytuacji, gdy żołnierze przywiązali mężczyznę do szafy i musiał patrzeć jak gwałcili mu żonę. Muzeum Historii Polski opisuje zbiorowy gwałt na Dworcu Głównym, którego dokonano na oczach ludzi. Co więcej, rozstrzeliwano Polaków, którzy próbowali ratować ofiary odbywających się w tym miejscu gwałtów.

Krakowski IPN opisuje sytuację, gdy sowiecki żołnierz zgwałcił kobietę, a ta zgłosiła się na posterunek milicji, gdzie pomocy udzielili jej funkcjonariusze. 28 sierpnia sowiecki oficer z kilkoma żołnierzami napadli na posterunek, strzelając do milicjantów. (IPN Kr 056/3, t. 1, Meldunki sytuacyjne i telefoniczne z jednostek powiatowych (1945), k. 109-125, Raport z inspekcji powiatowych i miejskich UBP, 25 III 1945 r.)

Prof. Marcin Zaremba pisze o „pijanej okupacji” i zwrócił uwagę, że wzrost demoralizacji nastąpił wraz z końcem II wojny światowej. Był to „okres nieprawdopodobnej fali gwałtów, przemocy, grabieży, napaści na pociągi”.

Co na to Stalin? Doniesiono mu o licznych gwałtach na kobietach i dziewczynkach, ale wcale go to nie wzruszyło. Uważał, że strudzony rosyjski żołnierz miał prawo do rozładowania napięcia poprzez gwałty.

Wyobraźcie sobie kogoś, kto bił się od Stalingradu do Belgradu. Cóż jest tak odrażającego w tym, że po takich okropnościach zabawi się z kobietą? Trzeba rozumieć żołnierza. Czerwona Armia nie jest idealna. Ważne jest, że bije się z Niemcami – i bije się dobrze, a reszta nic nie znaczy – powiedział Stalin w rozmowie z jugosłowiańskim komunistą Milovanem Dżilasem, który doniósł mu o kradzieżach i gwałtach popełnianych przez Rosjan w Jugosławii.

 Jeśli chodzi o zbrodnie Armii Czerwonej w Małopolsce w 1945 roku, to kierownik Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego z Bochni pisał do przełożonych, iż doszło jedynie do kilku wypadków terroru dokonywanych przez żołnierzy rosyjskich, m.in. w Baczkowie, w kilku domach pobrali bieliznę, pieniądze i gwałcili kobiety. Odnotował także, że w Bochni jeden gospodarz, stając w obronie żony i domu, został postrzelany przez żołnierzy rosyjskich

Po przejściu Sowietów: zerwane podłogi, wszystko wyrwane, co się dało wyrwać, sterty papierów, szmat, kału, sąsiadujące obok siebie patriotyczne i plugawe napisy na ścianach […]. Zakwaterowani w mieszkaniach żołnierze myli się w muszlach klozetowych i dziwili się, że woda z nich ucieka – pisała Zofia Skórzyńska

Wyzwolenie Polski i rosyjska wersja historii

Jak podsumowuje krakowski IPN, w 1945 r. w wymiarze makro Armia Czerwona przyniosła Polakom komunistyczny totalitaryzm, w wymiarze mikro – realne zagrożenie dla tysięcy osób, które padły ofiarą sowieckich żołnierzy. Zapanowało bezprawie, któremu nie potrafili zapobiec ani komuniści, ani przedstawiciele komunistycznego aparatu przymusu. Do dziś jednak Rosjanie święcie wierzą, że są zbawcami Krakowa, a propagandę umocnił chociażby serial „17 mgnień wiosny”.  W 2007 roku prezydent Władimir Putin odznaczył „za uratowanie Krakowa” sowieckiego dywersanta z czasów wojny, byłego oficera NKWD i KGB, Alieksieja Botiana. Jak twierdził odznaczony Rosjanin, dowodzący operacją ocalenia Krakowa przed zniszczeniem przez faszystów w styczniu 1945 roku, dzięki znajomości języka polskiego mógł zbudować „świetne relacje z polskim podziemiem”.

Choć Armia Czerwona zaprowadziła w Krakowie nowy terror, to w 1945 roku każdy mieszkaniec miasta musiał uczestniczyć w budowie „Pomnika Wdzięczności dla żołnierza radzieckiego”. Każdy musiał złożyć choćby najmniejszy datek na ten cel w podzięce za wyzwolenie spod jarzma niemieckiego okupanta.

Kraków. Pomnik żołnierzy Armii Czerwonej na Cmentarzu RakowickimŹródło zdjęcia: Wikimedia Commons/Szary Wilk
Pomnik żołnierzy Armii Czerwonej na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie

Źródła: Dzieje.pl, krakow.ipn.gov.pl, Muzeum Krakowa, Przystanek Historia, Muzeum Historii Polski, History Hiking, „Dzieje Krakowa. Kraków w latach 1939-1945” autorstwa prof. Andrzeja Chwalby, członka Rady Muzeum Historii Polski.

https://stanwiedzy.pl/historia/powstanie-warszawskie-niemcy-wspomnienia/

Źródło zdjęcia:

Białoruś rozwija centrum logistyczne dla imigrantów. To już małe miasteczko, gdzie kręci się biznes Previous post Białoruś buduje miasteczko dla imigrantów. „Kebab, wino, kantor”
Kleszcze i borelioza przestaną być zagrożeniem? Innowacyjna szczepionka mRNA Next post Borelioza i nowa szczepionka mRNA. Kleszcze przestaną być zagrożeniem?