Jak zginął Beria? Tajemnicza śmierć szefa NKWD i prawej ręki Stalina

Ławrientij Beria urodził się 29 marca 1899 roku w Abhazji. Zasłynął jako bezwzględny działacz komunistyczny, szef NKWD oraz jeden z głównych wykonawców wielkich czystek. Stalin nazywał go nawet “swoim Himmlerem”. I tak jak w przypadku Stalina, zgładził go system, który sam tworzył. Jak zginął Beria? Historia upadku kata Stalina wciąż pełna jest tajemnic i niejasności.

W marcu 1953 roku umarł Stalin, a już w czerwcu jego prawa ręka Ławrientij Beria został aresztowany. Pojawiły się m.in. oskarżenia, że mógł brać udział w próbie zamordowania Stalina, by przejąć władzę. Do dziś nie wiemy, czy była to prawda, ale pewne jest, że szef NKWD miał przeciwko sobie silną opozycję. Chruszczow, Malenkow i Mołotow oskarżyli go o działalność na rzecz obcego wywiadu i sprawili, że nagle stał się jednym z najbardziej nienawidzonych ludzi w Rosji. Wyrok mógł być tylko jeden. Co naprawdę sprawiło, że Beria musiał bardzo szybko zostać wyeliminowany?

Kim był Ławrientij Beria? Historia potwora

Beria był bezlitosnym katem Stalina, który wykonywał z bezwzględnością wszystkie jego makabryczne rozkazy. Powszechnie uważa się go za głównego po Josifie Wissarionowiczu sprawcę masowego terroru. Następca Jeżowa (“Krwawy Karzeł” zginął na rozkaz Stalina, zdyskredytowany przez Berię) zaczynał od stanowiska szefa sowieckiej bezpieki w swojej rodzinnej Gruzji, gdzie odpowiadał za czystki i masowe mordy nacjonalistów, by wkrótce rozwijać systemu gułagów, stać na czele tajnej policji Stalina, a także nadzorować budowę bomby atomowej. Nie bez powodu ludowy komisarz przemysłu naftowego ZSRS Nikolał Bałbakow nazywał go “chytrym, zdradzieckim i brutalnym zwierzęciem”. Choć Beria w obecności Stalina, dyskredytując Jeżowa za nadmierny terror, mówił, że “niedługo nie będzie już kogo aresztować”, sam wkrótce tworzył równie potworną machinę represji.

Jak wspomina Chruszczow, gdy Beria jako szef NKWD w latach 30. nadzorował wielkie czystki, “każdy żył w strachu, bo mogli do ciebie zapukać o każdej porze dnia i nocy”. Françoise Thom  w książce “Beria. Oprawca bez skazy” opisuje go jako mordercę-urzędnika, bardzo dbającego o wyniki. Dla przykładu, Jeżow ustalił dla Gruzji normę 1500 skazanych na śmierć (w rzeczywistości 2000 według instrukcji z 30 lipca 1937 r.), ale Beria znacznie przekraczał założenie planu.

200 osób zostało już rozstrzelanych. Trzeba będzie rozstrzelać co najmniej 1000 prawicowych kontrrewolucjonistów, trockistów, szpiegów, sabotażystów itd. Nie licząc byłych kułaków i kryminalistów, którzy powrócili z wygnania i których należy skazać na śmierć w sposób administracyjny przez trójki utworzone przy NKWD Gruzji zgodnie z decyzją Komitetu Centralnego – Beria pisał do Stalina w lipcu 1937 roku. ( “Beria. Oprawca bez skazy”)

Beria nadzorował masowe deportacje z polskich Kresów, które Sowieci zagarnęli na początku wojny. Nakazał selekcję polskich oficerów i innych funkcjonariuszy państwowych do obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Na jego wniosek Politbiuro zatwierdziło plan zbrodni katyńskiej, a kaci, którzy wzięli udział w rozstrzeliwaniach, zostali przez Berię nagrodzeni.

W 1941 zabrał się za czystki w szeregach Armii Czerwonej. Ponad 500 agentów NKWD i 30 000 oficerów zostało zamordowanych. Jak pisze biograf Stalina Simon Sebag-Montefiore, pojawiły się też pogłoski, że coraz bardziej fascynowały go gwałty i torturowanie kobiet, co zostało wykorzystane podczas jego procesu.

Śmierć Stalina i walka o władzę – 100 dni Berii

Po śmierci Stalina podjął próby reformowania ustroju, zdobywając coraz więcej władzy. Wydał nawet zakaz stosowania tortur w śledztwach. Decentralizacja władzy, przekształcenia kołchozów na indywidualne gospodarstwa, krytyka Stalina, odprężenie w relacjach z Zachodem, plan zlikwidowania obozów, amnestia dla więźniów, oddanie kontroli nad granicami poszczególnym republikom – dla zatwardziałych komunistów taka destalinizacja to było za wiele. Źródła historyczne podają, że gwoździem do trumny była kwestia niemiecka, bo na forum Politbiura Beria zażądał zjednoczenia Niemiec i uczynienia z nich demokratycznego kraju.

Beria przeprowadził czystkę wśród rezydentów i agentów wywiadu w krajach zachodnich, a z krajów “bratnich” wycofał doradców MWD. Zredukowano też personel sowieckiej bezpieki w NRD – przypomina Onet.pl.

Jak umarł Ławrientij Beria? Śmierć szefa NKWD

Powszechnie uważa się, że to Chruszczow zdecydował, iż Beria musiał zniknąć, o czym Powiedział Kaganowiczowi, a Mołotowa i Malenkowa przekonał do pozbycia się Berii. Na dzień przed jego aresztowaniem, osobiście odprowadził go do domu, aby uśpić jego czujność, a na koniec ściskał jego dłoń “długo i wylewnie”.

Beria podsłuchiwał, ale też był podsłuchiwany. W gronie rodzinnym żartował, że zbuduje w Abchazji dacze dla kierownictwa partyjnego, które będą otoczone drutem kolczastym, a miejscowi będą przychodzić i oglądać internowanych dygnitarzy „jak małpy w zoo”. Podobno chciał także, by w ZSRR urządzić „noc św. Bartłomieja”. Rywale polityczni uznali go za zagrożenie do zneutralizowania?

Beria został aresztowany 26 czerwca 1953 roku, kiedy przyszedł na posiedzenie Rady Ministrów. Usłyszał od Mołotowa, że się zdegenerował i nie był komunistą. Niektóre źródła podają, że do aresztu trafił zawinięty w dywan. Do dziś nie wiadomo kto aresztował Berię. Podobno był to marszałek Gieorgij Żukow, ale się tego wyparł.

Beria – upadek, proces i tajemnicza śmierć

Berię oskarżono m.in. o szpiegostwo, działalność dywersyjną wobec państwa sowieckiego w interesie zagranicznego kapitału oraz tworzenie państwa w państwie. Zarzucono mu też trzymanie w sejfie damskiej bielizny, dyskredytację i obrażanie Stalina, zmaganie się z syfilisem, nakłanianie do aborcji, a także wiele gwałtów, które potwierdziło wiele jego kochanek.

Oskarżono go również, że w czasie wojny chciał otruć radzieckich przywódców, że w latach 1947–1948 ukrywał „zdradzieckie działania kliki Tity”, że unieważnił rozkaz porwania przywódców gruzińskiego uchodźstwa w Paryżu i przeszkodził Sudopłatowowi w zabiciu Kiereńskiego i Tity. Zarzucono mu również, że w 1942 roku chciał otworzyć przed Wehrmachtem przełęcze Kaukazu w celu ułatwienia obcej okupacji i zawładnięcia kaukaską ropą

Beria został skazany na śmierć. Jak zginął? Oficjalnie wyrok wykonano 23 grudnia 1953 roku w Moskwie, ale istnieją podejrzenia, że zamordowano go jeszcze przed rozpoczęciem procesu, a w sądzie odstawiono farsę, by nie wzbudzać podejrzeń. Niektórzy twierdzą, że w procesie wziął udział sobowtór Berii, ale byli i tacy, którzy zeznali, iż Berii nigdy na procesie nie widzieli. Niektórzy przyznali natomiast, że Beria siedział na ławie oskarżonych, ale miał cały czas na głowie kapelusz i twarz owiniętą szalikiem.

Beria na okładce TimeŹródło zdjęcia: Wikimedia Commons/Time Inc.
Beria na okładce Time

Syn Berii Sergo Beria zeznał, iż 26 czerwca 1953 roku po południu zawieziono go do domu w Moskwie przy ulicy Kaczałowa. Zauważył, że drzwi są rozbite, a okna w sypialni ojca podziurawione kulami. Gosposia oraz reszta służby powiedzieli mu, że jego ojciec został wyniesiony z domu na noszach. Podobno zdecydowano się na interwencję, bo Beria planował zamach stanu.

Rozważano likwidację szefa bezpieki za pomocą wypadku samochodowego, ale ostatecznie zdecydowano się na szturm jego rezydencji. Wiedienin pozostawał na zewnątrz budynku, ale słyszał strzelaninę w środku. Widział jak z domu wynoszono trzy trupy i był przekonany, że Beria został wówczas zabity – pisze Hubert Kozieł. (RP.pl)

Syn Berii twierdził, że podczas egzekucji jego ojca tak naprawdę zastrzelono sobowtóra. Co ciekawe, w akcie zgonu Berii nie ma podpisu lekarza, choć podpis ten figuruje na aktach zgonu rozstrzelanych tego samego dnia współpracowników byłego szefa bezpieki. Nie odnaleziono też aktu spalenia zwłok, choć jest on w przypadku innych rozstrzelanych tamtego dnia. Nie ma również grobu i nie wiadomo, co się stało z jego zwłokami.

Historycy podkreślają, że chociaż Beria zginął, to zdołał zapoczątkować rozkład największych niedorzeczności ustroju sowieckiego. Ponad 60 lat po procesie Ławrentija Berii (o ile rzeczywiście to był on) kilkadziesiąt tomów akt sprawy pozostaje tajnych.

Niezależnie od usunięcia Berii, jego “sto dni” postawiło jego następców w niezręcznej sytuacji – tego, co “wypłynęło” na temat zbrodni Stalina, nie dało się już przemilczeć. Potwierdził to potem w jakimś sensie słynny tajny referat Chruszczowa, wygłoszony w 1956 r. – a i tu warto wspomnieć, że Beria chciał zorganizować w Gruzji partyjny kongres destalinizacyjny, potępiający tzw. kult jednostki. Nie zdążył – podaje Onet.pl.

Źródła: RP.pl, History Today, History.co.uk, The Guardian, Sensacje 20 Wieku- Beria:Historia Bezprawia, sww.w.szu.pl, Francoise Thom – Oprawca bez skazy, Roj Miedwiediew “Pod osąd historii: geneza i następstwa stalinizmu”