Nowy zestaw VR. Gogle dla graczy mają ich zabić

Zabójczy zestaw VR dla graczy. „Śmierć w grze = śmierć w życiu”

Podobno gracze nie mają życia. Palmer Luckey bardzo słownie potraktował termin „nolife”. Współzałożyciel Oculusa chce zrewolucjonizować wirtualną rzeczywistość i opracować zabójczy zestaw VR. Śmierć w grze oznaczałaby śmierć gracza w prawdziwym życiu. Game over.

Palmer Luckey chce zmienić wirtualną rzeczywistość. Jeden z założycieli Oculus ogłosił zabójczy projekt… dosłownie. Zainspirował się zestawem NerveGear z anime „Sword Art Online” i stworzy gogle podobne do Meta Quest Pro od Marka Zuckerberga. Jednak zestaw VR dla gracza od Luckeya będzie w stanie uśmiercić użytkownika. Jednak zamiast mikrofalami, urządzenie ma zabijać ładunkami wybuchowymi. Luckey wyjaśnia, że to „obszar mechaniki gier wideo, który nigdy nie został zbadany, pomimo długiej historii prawdziwych dyscyplin obracających się wokół podobnych zagadnień”.

Ten zestaw VR ma zabić gracza. cGogle zniszczą mózg

Z górnej części gogli miałyby wystawać trzy rurki. Twórca chce umieścić w nich ładunki wybuchowe mające „natychmiast zniszczyć mózg użytkownika”. Detonacja następowałaby w momencie śmierci w grze, co wykrywałyby sensory odczytujące konkretne odcienie i miganie koloru czerwonego. Mało wrażeń? Gogli nie będzie się dało ściągnąć. Zdaniem twórcy, takie rozwiązanie ma wymusić na graczach dogłębną analizę postępowania w wirtualnej rzeczywistości i maksymalnie zwiększyć immersję.

Luckey uspokaja, że jego urządzenie będzie jedynie „kawałkiem sztuki biurowej, prowokującym do myślenia o niezbadanych drogach w projektowaniu gier wideo”. Dodaje, że aktualnie pracuje nad rozbudowanym interfejsem neuronowym. Na razie opracował jedynie połowę projektu, która odpowiada za uśmiercanie użytkownika. Zdradził, że połączył już trzy moduły ładunków wybuchowych z wąskopasmowym fotosensorem wykrywającym migający w określony sposób ekran. Sygnalizowałby przegraną w trakcie rozgrywki.

Pojawiły się liczne głosy, że to bardzo nieprecyzyjna metoda jak na system decydujący o życiu i śmierci gracza. Luckey odpowiedział, że „na idealny VR poczekamy jeszcze wiele lat”. Musi powstać system antysabotażowy, umożliwiający zniszczenie zestawu. Konieczne jest stworzenie systemu zapobiegającego awariom i przypadkowym zgonom graczy.

Czy twórcy gier pozwolą, by takie urządzenie weszło na rynek? Pozdrowienia dla graczy w Dark Souls

Pomysł powiązania prawdziwego życia z wirtualnym awatarem zawsze mnie fascynował. Natychmiast podnosisz stawkę do maksymalnego poziomu i zmuszasz ludzi do gruntownego przemyślenia sposobu, w jaki wchodzą w interakcję z wirtualnym światem i znajdującymi się w nim graczami. Tylko groźba poważnych konsekwencji może sprawić, że gra stanie się prawdziwa dla każdego jej uczestnika – zapowiedział Palmer Luckey. (Polsat News)

Źródło zdjęcia:

Bear Grylls i wyprawa na Mount Everest Previous post Bear Grylls i wyprawa na Mount Everest. Gdzie jest szwagier Pippy Middleton?
Lady Gaga czy Queen? Sprowadzono jaką muzykę lubią szczury Next post Szczury muzykalne jak ludzie? Puszczano im Queen i Lady Gagę