Korea Północna i Kim Jo Dzong grożą Korei Południowej. Siostra Kima: “słono zapłaci”.

Korea Północna znowu grozi i straszy. Tym razem to nie Kim Dzong Un jest prowodyrem konfliktu, a jego siostra Kim Jo Dzong. Ostro skrytykowała szefową południowokoreańskiego MSZ, która kiedyś ma „słono zapłacić”. Czy siostra Kima zaczyna przejmować władzę w Korei Północnej?

Korea Północna znowu eskaluje napięcie międzynarodowe. Tym razem Kim Dzong Un siedzi cicho, a groźby w kierunku Korei Południowej wysyła siostra Kima Kim Jo Dzong, która prawdopodobnie wkrótce będzie jego następczynią. Siostra Przywódcy Korei Północnej zareagowała na komentarz szefowej MSZ Korei Południowej Kang Kiung Wha o pandemii koronawirusa w KRLD.

Korea Północna i siostra Kima grożą Korei Południowej

Kang Kiung Wha w ubiegłym tygodniu na forum w Bahrajnie powiedziała, że Korea Północna nie odpowiedziała na apel Korei Południowej, by rozpocząć współpracę w walce z epidemią COVID-19. Stwierdziła również, że nie wierzy w zapewnienia Kim Dzong Una, że w jego kraju nie ma żadnych przypadków koronawirusa SARS-CoV-2.

Kim Jo Dzong już przejmuje władzę w Korei Północnej?

Kim Jo Dzong, która zasiada w Biurze Politycznym rządzącej w KRLD Partii Pracy Korei, postanowiła odpowiedzieć. Tak jak zapowiadano, jeśli obejmie władzę w Korei Północnej, nie ma szans, by nastąpiło jakiekolwiek złagodzenie stosunków międzynarodowych.

Z jej niebacznych komentarzy, uczynionych bez zważania na konsekwencje, widać, że jest ona nazbyt chętna do dalszego schładzania zamrożonych relacji pomiędzy Koreą Północną a Koreą Południową. Jej prawdziwe zamiary są bardzo jasne. Nigdy nie zapomnimy jej słów i może być zmuszona słono za nie zapłacić – oświadczyła Kim Jo Dzong poprzez agencję KCNA.

Jak przypomina RMF FM, stosunki między Koreą Północną i Południową pogorszyły się w czerwcu, gdy Pjongjang zerwał kontakty dyplomatyczne z Seulem. Komuniści wysadzili również  biuro łącznikowe między Koreami. Reżim tłumaczył, że była to reakcja na kolportowanie przez południowokoreańskich aktywistów w Korei Północnej ulotek propagandowych. Już wcześniej Kim Jo Dzong ostrzegała Koreę Południową, że jeśli nie zaprzestanie wrogich działań propagandowych, to wówczas “znajdzie się w najgorszym stadium”.

Źródło zdjęcia: